Świat Psów
Forum miłośników psów

Weterynaria - Co na uspokojenie ?

an1a - 14 Lipiec 2008, 14:22
Temat postu: Co na uspokojenie ?
Ze względu na ostatnie dni i pogodę... moje pytanie: co można podać psu na uspokojenie oprócz głupiego jasia? Chodzi mi o jakieś preparaty ziołowe, które go nie ogłupią, ale jednak uspokoją.
Ostatniej nocy ani pies nie spał, ani my przez psa. Zajął już kabinę prysznicową w łazience, najchętniej chyba by zrobił jeszcze dziurę w ścianie i schował tam łeb :?

Agata - 14 Lipiec 2008, 14:56

Na stany lękowe, weterynarze zielni zalecają zioła uspokajające, takie jak korzeń kozłka lekarskiego, korę buldeneżu (ozdobna odmiana kaliny koralowej), melisę lekarską, kwiat rumianku rzymskiego (Anthemis nobilis), oraz liście sałaty. Również chmiel może mieć wpływ uspokajający, uciszając nerwowe osobniki.

http://zielnik.herbs2000.com/ziola/1_dla_psow.htm

Weci przepisują Sedalin np. na Sylwestra ale to już jest neuroleptyk.

Foxy - 14 Lipiec 2008, 15:02

Na uspokojenie może być teź Hydroxyzina, ale to już jest przepisywane przez weta na receptę.
an1a - 14 Lipiec 2008, 15:12

Agata napisał/a:
Również chmiel może mieć wpływ uspokajający, uciszając nerwowe osobniki.

Chmiel powiadasz? :mrgreen:

Foxy napisał/a:
Na uspokojenie może być teź Hydroxyzina, ale to już jest przepisywane przez weta na receptę.

Mi raczej zależy na czymś słabszym, co mogę mieć w każdej chwili pod ręką i najlepiej w jakiś tabletkach, bo naparu mi pies nie wypije.

KW - 14 Lipiec 2008, 15:15

Ja bym poleciła to co sama kiedyś przetestowałam : Serene UM. Jest to naturalny preparat polecany dla psów nadpobudliwych, w przypadkach burzy, pokazów pirotechnicznych, chorobie lokomocyjnej, w przypadkach stresowych dla zwierząt. Cena preparatu dość wysoka, ale może w Twojej lecznicy lub sklepie zoologicznym sprzedają na sztuki te tabletki, wtedy za jedną wychodzi ok 1.50-2.00zł.
Foxy - 14 Lipiec 2008, 15:18

Cytat:
Mi raczej zależy na czymś słabszym, co mogę mieć w każdej chwili pod ręką i najlepiej w jakiś tabletkach, bo naparu mi pies nie wypije.
Ale hydroxyzina jest w tabletkach :]
No i możesz mieć w każdej chwili pod ręką - jak Ci wet przepisze, to tam w tym opakowaniu jest sporo tych tabletek,z tego, co pamiętam.
Pies po tabletce robi się spokojny, senny i zazwyczaj idzie sobie spać.

catani - 14 Lipiec 2008, 15:28

an1a, -a po co chcesz podawac leki? to, ze pies nie spi w czasie upalow i szuka zimnego miejsca nie jest powodem do podawania mu lekow....moze lepiej znalezc mu chlodne miejsce?
an1a - 14 Lipiec 2008, 15:28

Foxy napisał/a:
Pies po tabletce robi się spokojny, senny i zazwyczaj idzie sobie spać.

Głupie pytanie - na ile? :mrgreen: nie chcę go za bardzo ogłupiać, bo wiadomo - burza może być np. o 13, a przed nim jeszcze pół dnia i nie chciałabym, żeby był taki przez kilka godzin.

Foxy - 14 Lipiec 2008, 15:32

an1a, hmm wiesz, nie wiem konkretnie na ile, nie pamiętam. Ale to od dawki zależy, jak mu dasz taką minimalną, to prześpi się i potem będzie ok.
Czasem jest tak, ze pies/kot nie śpi, a jedynie jest bardziej spokojny.
Ja np. to testowałam na mojej kotce, jak miała ruję i się darła i nie mogliśmy wytrzymać z nią - dostawała tabletkę i szła spać.
Pogadaj z wetem na ten temat, to Ci powie wszystko.

an1a - 14 Lipiec 2008, 15:47

catani napisał/a:
an1a, -a po co chcesz podawac leki? to, ze pies nie spi w czasie upalow i szuka zimnego miejsca nie jest powodem do podawania mu lekow....moze lepiej znalezc mu chlodne miejsce?

catani to nie chodzi o upały tylko burze :? już nawet nie chcę zwracać uwagi na niego, bo zaczyna trząść się jak galareta, non stop sapie, biega między łazienką a pokojem... Nie dość, że pies się męczy, to my z nim, bo nie możemy zasnąć...

Agata - 14 Lipiec 2008, 15:49

Foxy napisał/a:
Ale hydroxyzina jest w tabletkach :]


A ja mam w domu syro :)
Moja siostra dostała na świąd na atopowe zapalenie skóry. Teraz kiedy jej coś w nocy odbije i nie może spać, albo jak jest chora i spać nie może to ja jej daje :D I mam święty spokój :D Oczywiście takie sytuacje zdarzają się rzadko :) Myślę, że to dobry środek na uspokojenie, ale nie za często. On działa mniej więcej jak aviomarin.

an1a - 14 Lipiec 2008, 15:59

Agata napisał/a:
Myślę, że to dobry środek na uspokojenie, ale nie za często. On działa mniej więcej jak aviomarin.

Najbardziej by się właśnie przydało w nocy. W dzień mogę po prostu pozamykać okna, zasunąć rolety i włączyć głośno muzykę, wtedy trochę się uspokaja. Ale w nocy już tak nie zrobię :?
Dzięki za pomoc, dzwonię do weta dowiedzieć się dokładniej :)

catani - 14 Lipiec 2008, 19:05

an1a napisał/a:
catani to nie chodzi o upały tylko burze :? już nawet nie chcę zwracać uwagi na niego, bo zaczyna trząść się jak galareta, non stop sapie, biega między łazienką a pokojem... Nie dość, że pies się męczy, to my z nim, bo nie możemy zasnąć...

oj to jest problem :? moze zwykly luminal ?

an1a - 14 Lipiec 2008, 20:30

catani napisał/a:
moze zwykly luminal ?

Jakie dawkowanie przy nim jest? Wystarczy 1 tabletka?

bronczyk - 14 Lipiec 2008, 20:44

Jest bardzo dobry ziołowy lek na uspokojenie , a nazywa się Stresnal. Wypraktykowany nawet u psów z padaczką. Nie zaburza żadnych reakcji psa.
Ania, dobrze jest nie zwracać uwagi na te wszystkie lęki. Zachowywać się tak jakby pies grzecznie sobie spał. ÂŻadne głaskanie, przytulanie itd. Serce się kraje, ale jak się politujesz to psina jeszcze dobrze nie usłyszy hałasu, a już będzie dygotki dostawać.

yuli - 14 Lipiec 2008, 20:45

Luminal jest lekiem(drugiego wyboru) stricte przeciwpadaczkowym.

Sedalin chyba się zwie, co przepisuje wet. Działa jakieś 3-5h w zależności od dawki i psa.
Jednak ja nie polecam tych wszystkich leków uspokajających. Pegi chodzi po czymkolwiek jak naćpana i dalej się trzęsie + jest totalnie nieprzytomna, wali we wszystko łbem, że muszę za nią chodzić by pilnować..

catani - 14 Lipiec 2008, 21:30

a moze dobrym rozwiazaniem bylaby kennel-klatka? ustawiona w najdalszym kacie pokoju i szczelnie przykryta? oczywiscie niezbyt duza, dajaca poczucie bezpieczenstwa ;)
an1a - 14 Lipiec 2008, 21:39

catani napisał/a:
a moze dobrym rozwiazaniem bylaby kennel-klatka? ustawiona w najdalszym kacie pokoju i szczelnie przykryta? oczywiscie niezbyt duza, dajaca poczucie bezpieczenstwa ;)

on wlazł do kabiny prysznicowej... prawie jak klatka :P Dla niego nie ma znaczenia, nawet jak pozamykam okna, włączę głośno muzykę wyczuwa drgania, każdy grzmot...

catani - 14 Lipiec 2008, 21:41

an1a napisał/a:
on wlazł do kabiny prysznicowej... prawie jak klatka :P Dla niego nie ma znaczenia, nawet jak pozamykam okna, włączę głośno muzykę wyczuwa drgania, każdy grzmot...

gdyby mial swoje miejsce to dla niego mialoby znaczenie ;) tam czulby sie bezpieczniej :idea:

an1a - 14 Lipiec 2008, 21:48

catani napisał/a:
gdyby mial swoje miejsce to dla niego mialoby znaczenie ;) tam czulby sie bezpieczniej :idea:

On miał to samo w mieszkaniu 3 razy większym, przychodził do mnie, wracał na posłanie i tak w kółko przez całą burzę. Teraz ma swoje posłanie, ale dalej robi wycieczki.... Jak wchodzi do łazienki, bo tam "bezpieczniej" - wołam go tam, ale chwilę posiedzi i chce do nas, jakby się miotał między "bezpieczeństwem" a nami.

Gato - 14 Lipiec 2008, 22:02

an1a, mysle ze catani z mowiac poslanie, miala na mysli poslanie w klatce. tak naprawde wiekszasc psow dobrze przykryta klatke kojarzy z bezpiecznym schronieniem, nora. gdzies gdzie jest ciemno, cicho, bezpiecznie i gdzie nikt mu sie nie wciska.

jestem ciekawa czy w podobny sposob nie zadzialaloby wziecie go pod koldre do lozka, o ile lubi byc pod koldra?

an1a - 14 Lipiec 2008, 23:22

Gato napisał/a:
jestem ciekawa czy w podobny sposob nie zadzialaloby wziecie go pod koldre do lozka, o ile lubi byc pod koldra?

próbowałam... w dalszym ciągu robił wycieczki, posiedział trochę, usłyszał coś, uciekał do łazienki, znowu grzmot - szedł na swoje posłanie, znowu - przychodził do mnie...
Dzisiaj strzelali, Radek był w łazience - oczywiście do łazienki. Posiedział kilka minut i drapanie w drzwi, chce do pokoju :?

Julia - 7 Grudzień 2009, 16:10

Odświeżę temat.

Kiarka panicznie boi się petard, fajerwerków itp. itd. Non stop chodzą jakieś dzieciaki i strzelają, a Kiara...ciągle kładzie się pod moim biurkiem i trzęsie się niesamowicie, nic nie jest w stanie jej uspokoić.Rodzice przed chwilą wrócili ze sklepu zoologicznego.Pani opowiadała im, że też ma taki problem ze swoim psem i poleciła nam preparat Kalm Aid.Ktoś podawał go swojemu psu ? Działa ?

KW - 7 Grudzień 2009, 16:43

Ja co prawda nie stosowałam akurat tego środka o którym piszesz ale mogłabym Ci spokojnie polecić inny który dobrze się sprawdził u moich psów- Serene-Um. Można go dostać w lecznicy i nie trzeba kupować całego opakowania- czasem można dostać na sztuki.
Julia - 7 Grudzień 2009, 16:48

Dzięki za odpowiedź.Ale wolałabym coś w płynie do psikania - wygodniejsze ;)
bjossa - 7 Grudzień 2009, 21:19

a ja tak na temat ale trochę z boku. Jak wszystkim wiadomo Brutus ma 11 lat, czyli jest psim seniorem. Ostatnio bardzo mu się słuch pogorszył tzn. najczęściej słyszy to co chce, czyli na 'chcesz ciasteczko' przybiega z drugiego pokoju, ale 'złaź' czy 'zostaw' odbija sie od niego jak od sciany. Ale widać że to słuch gorszy a nie charakter bo jak zawsze szczekał jak ktos do domu wchodził czy dzwonił domofon to teraz tego nie robi i jest bardzo zaskoczony jak widzi kogos nowego. Poprostu tego nie słyszy. I oczywiscie jak co roku miejscowa bachornia strzela petardami na miesiąc przed sylwestrem. I jak zawsze mielismy jazdy z psem to teraz nic... strzał za oknem a Brutus nie reaguje.. nie słyszy to i sie nie boi. Poraz pierwszy spokojnie zaczelismy ten okołosylwestrowy okres. Ot taki plus w starości psa.
bronczyk - 15 Grudzień 2009, 12:42

I to jest pożytek z osiągnięcia wieku senioralnego. Moje choć starsze od Brutusa słyszą dobrze. Wybiórczo oczywiście, uszkodzenia starcze słuchu są widoczne przy odsłuchaniu nakazów, ale naprawa następuje przy szeleście torebeczki z ciasteczkami. Ja już podaję Stressnal.
Julia - 15 Grudzień 2009, 16:29

Dzisiaj przyszedł już Kalm Aid.Narazie psiknęłam Kiarze raz, strasznie to śmierdzi i pewnie musi być okropne w smaku, bo ÂŻaba wykrzywiała się, poza tym pani z zoologa mówiła, że próbowała trochę i fuuuj :P Ale ważne, że działa(powinno, trzeba czekać na efekty).
an1a - 1 Styczeń 2010, 01:02

W tego Sylwestra Nero bawi się na leku o nazwie Promazin (100mg). Powiem szczerze, że jestem zadowolona z jego działania. Pies spokojny, posłanie miał wyniesione do łazienki, 100% kontakt z nim i motoryka bez zarzutów :P Więc nie ma żadnych objawów, które były przy Sedalinie.
Chociaż oczywiście po tej jednorazowej zalecanej dawce nic go nie wzięło. Standard...

bjossa - 1 Styczeń 2010, 02:06

Brutus por az pierwszy bez uspokajacza w Sylwestra. Ostatni siczek był o 18, pies zaczął sie denerwować dopiero jak zaczeli porządnie strzelać czyli tak po 23. Potem odrobina paniki o 24 ale tez w miare łagodnie, umościł sie koło mnie na kanapie i sobie razem siedzielismy. Generalnie wiec jest to jeden z naszych spokojniejszych sylestrów. Teraz tylko czekamy az ludzie sie wystrzelają z petard i idziemy na kolejnego siczka :)
Margo - 1 Styczeń 2010, 14:31

Sokrates obył się bez żadnych leków. Dodatkowo miał zostać sam [ z kotem]. Ale w domu jak było kilka strzałów pod rząd to nawet nie reagował,spał dalej. Jak wychodziłam zasłoniłam okna,włączyłam głośno telewizor,a ponieważ byłam niedaleko to kilka minut po północy poszłam go odwiedzić :P baardzo się cieszył,żadnych oznak stresu,nic. Nawet z rozpędu chciał wyjść na spacer ale na podwórku zawrócił ;D normalny spacer odbyliśmy o 00:45 ;)
Roberto36 - 19 Styczeń 2010, 16:13

Witajcie.
Ja mam taki problem.Mój Max ma 5 lat i rzadko wcześniej zostawał sam w domu.teraz niestety praca zmusza mnie do tego by został po 2 a nawet 6godz w domu sam.ale najczęściej to 2,3godz.Gdy zostaje sam w domu drapie w drzwi jednocześnie niszcząc wykładzinę.(3 remonty przedpokoju przez niego.) zostawiałem mu włączone światło radio tez próbowałem telewizor.ale nic nie daje.mój weterynarz mówił ze tabletki na uspokojenie nic nie dadzą.nie mam zbytnio wielkiego wyboru u weterynarz by isc do innego.Proszę :roll: pomóżcie mi bo mieszkam w bloku i niestety sa skargi na mnie.Jeśli nie udo sie jego uspokoić bede zmuszony oddać go do schroniska.a nie chcę tego bardzo.

Foxy - 19 Styczeń 2010, 16:34

Weterynarz ma rację. Tabletki na uspokojenie nic nie dadzą, bo musiałbyś je dawać psu codziennie do końca życia, co jest kompletnie bez sensu i mija się z celem.

Ile pies ma ruchu dziennie? Jak długie macie spacery rano, przed Twoim wyjściem do pracy? Czy ćwiczysz z psem? Nie chodzi tylko o wybieganie, ale też o naukę / utrwalanie komend, jakiś psi sport etc.

KW - 19 Styczeń 2010, 16:39

Roberto36, polecam przejrzeć ten temat http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=380 i po prostu uczyć psa od podstaw zostawania w domu + odpowiednia dawka ruchu.
Bellatrix - 20 Styczeń 2010, 21:20

Roberto36 napisał/a:
mój weterynarz mówił ze tabletki na uspokojenie nic nie dadzą

Mój wet też podziela tą opinię.Dużo ruchu dobrze działa,jakbyś był w stanie maksymalnie go zmęczyć,tak żeby już nie miał siły kombinować,tylko odpoczywał to by było fajnie.Choć wiem że niektóre psy truudno zmęczyć(np.Azurka moja :P )
Zabawka gdzie wsadza się smakołyki i pies musi kombinować jak je wyciągnąć też będzie ok.

Roberto36 - 22 Styczeń 2010, 16:15

ostatnio 2 razy wziołem mojego psa na trening,jestem biegaczem wiec wziąłem go zeby zemna pobiegł w lesie(15km) rzeczywiście był strasznie zmęczony,gdy wróciliśmy do domu od razu padł.Ja zaliczyłem prysznic trochę sie ogarnąłem,mineło od przyjścia jakieś 40min i musiałem wyjść.Zostawiłem w przedpokoju włączona kamerę co sie okazało gdy wyszedłem z domu pies odrazu przyleciał pod drzwi.A gdy minęło jakieś 20min zaczął wariować i robić to co zwykle,szczekanie drapanie w drzwi i piszczenie.Co do zabawek ma tego mnóstwo ale bawi sie tylko jak ktos est to samo jak ma kość gryzie ja tylko jak ktoś jest.
Pojechałem wczoraj do innego weterynarza kupiłem SEDALIN GEL i powiem ze na prawde zadziałał pies siedział sam w domu przez 6 godz i ty przez pierwsze półtora godziny gdy nagrywałem na kamerę był pod drzwiami tylko 4 razy tak to siedział w pokoju i chyba sapał.No rewelacja. 8-)

Foxy - 22 Styczeń 2010, 16:38

Roberto36 napisał/a:
No rewelacja. 8-)
Ta, rzeczywiście.
Nie ma to jak grzeczny pies faszerowany codziennie Sedalinem. 8-)

Z psem trzeba pracować i nauczyć go od podstaw samodzielnego zostawania w domu, a nie dawać mu Sedalin.

Roberto36 - 22 Styczeń 2010, 18:34

ale kto powiedział ze codziennie.jak bym miał mu dawać to codziennie to oddal bym go komuś.będzie to dostawał 2 a czasem 1 w tygodniu bo taka jest tylko potrzeba.ciężko jest nauczyć psa 5 letniego zostawać sama w domu jak wcześniej zawsze ktoś z nim był albo cos rozwalał jak był sam!!
bjossa - 22 Styczeń 2010, 18:37

zamiast pakować chemie w ps poprostu naucz go zostawać w domu, to tak jakbys miał niemowlaka co w nocy płacze a ty zamiast wząć go na ręce czy nakarmić naładowałbyś go środkami nasennymi. Działa, ale jest złym rozwiązaniem. Twój pies po prostu nie potrafi sam zostawac w domu, wiec go tego naucz.
http://psy.olpw.com/viewt...p?t=380&start=0 tutaj masz temat jak tego dokonać bez niszczenia psu wątroby. Bo jesli bedziesz tak w niego chemie łądować to za kilka lat jego wątroba bedzie jak zużyta ścierka.

i nie wazne ze pies ma rok, dwa, pięć czy dziesięć. Potraktu go jak psa co nie umie zostawać w domu i zacznij od podstaw. krok po kroku.

Foxy - 22 Styczeń 2010, 18:47

Roberto36 napisał/a:
ciężko jest nauczyć psa 5 letniego zostawać sama w domu jak wcześniej zawsze ktoś z nim był albo cos rozwalał jak był sam!!
No właśnie - ciężko, ale nie jest to niemożliwe. Trzeba tylko chcieć i pracować z psem.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group