Świat Psów
Forum miłośników psów

Dermatologia - Dziwne brodawki u psa

Fixter - 18 Maj 2008, 13:43
Temat postu: Dziwna narośl na pysku foxteriera:(
Witam wszystkich
W zeszłym tygodniu na pyszczku mojego foxa pojawiła się dziwna narośl obok nosa. Jest różowa i skóra na niej lekko się łuszczy. Jest wielkości ziarna pieprzu jednak wydaje mi się, że rośnie. Zauważyłem to tydzien temu.
Oczywiście jadę z tym do weta ale chciał bym poznać wasze zdanie na ten temat

bjossa - 18 Maj 2008, 15:37

dobrze by było gdybys dał fotke. Być może to zwykłe otarcie, ktre poprostu sie goi.
Fixter - 18 Maj 2008, 16:53

Chyba nie jest to raczej otarcie, które się goi :/ przypomina mi to wyglądem ludzkie brodawczaki ale jest różówe :( ( Może nie najlepsza fotka ale zawsze...


http://wrzucacz.pl/file/2341210618418

loana - 18 Maj 2008, 17:46

Pierwszy raz jestem na tej stronie www.wrzucacz.pl i nie umiem tego zdjęcia otworzyć, bo ciągle wyskakuje mi info o błędzie podanej strony. :( Mógłbyś wkleić fotkę na www.fotosik.pl ?
Foxy - 18 Maj 2008, 18:09

Fixter, faktycznie wygląda to nieciekawie.. A powiedz mi: tam jest coś w środku? Tzn. można by to było np. wycisnąć, czyli ropa w środku? Czy w środku masz normalnie mięso?
Aga - 18 Maj 2008, 18:09

u mnie zdjęcie działa,ano macie z Tinypic :)
http://i29.tinypic.com/sop9ht.jpg
a to na pyszczku to nie wiem co to może być :oops:

Diana S - 18 Maj 2008, 18:33

Nie wyglada to najlepiej...
Isc z psem do weta ta narosl nie jest mala....
Powieksza sie ona?
chyba tak bo juz wczesniej bys zauwazyła tydzien temu taka narosl...
Nic nie poradzimy isc z psem do weta niech to zobaczy i zbada psa...

Foxy - 18 Maj 2008, 18:39

Cytat:
Powieksza sie ona?
Cytat:
wydaje mi się, że rośnie.

loana - 18 Maj 2008, 18:59

Dzięki Aga :)

No, naprawdę nie wygląda to zbyt ciekawie, dlatego koniecznie trzeba iść zpsem do weta.
To już zostało powiedziane.
Foxy

bjossa - 18 Maj 2008, 19:06

a może to włókniak? mój pies ma jednego na łapie i wet mówi, ze nie ruszac bez potrzeby.. moze samo odpadnie...

ale i tak napisz nam co wet powie :)

Wadera - 18 Maj 2008, 19:16

Dla mnie to wygląda na torbiel. Na szczęście wieczorem pojawia się Brończyk i są duże szanse, że wszystko się wyjaśni.
Diana S - 18 Maj 2008, 19:32

Wszystko sie wyjasni jak dziewczyna pojdzie z psem do weta...
Wadera - 18 Maj 2008, 19:38

Diana S napisał/a:
Wszystko sie wyjasni jak dziewczyna pojdzie z psem do weta...


To, że idzie z tym do weta jest już na początku wątku. Nie jest to na szczęście przypadek z którym trzeba lecieć na ostry dyżur. Niestety dużo wetów nie lubi ruszać takich rzeczy, ciekawe dlaczego ?

Diana S - 18 Maj 2008, 19:40

Wadera
Cytat:
Nie jest to na szczęście przypadek z którym trzeba lecieć na ostry dyżur. Niestety dużo wetów nie lubi ruszać takich rzeczy, ciekawe dlaczego ?


No jak dla mnie to jest przypadek na ostry dyżur moja nad opiekuńczosc?...
Czy lubia badz nie okaze sie co sam wet na to powie...

loana - 18 Maj 2008, 19:56

Na pewno lepiej tego samemu nie ruszać, bo czasami człowiek ma ochotę sam pomóc psu i tego ani nie wyciskaj tak jak piszę Foxy - jeszcze dostanie się jakieś zakażenie albo stanie się coś gorszego.
Foxy - 18 Maj 2008, 20:01

loana, gdzie ja napisałam, że ma wycisnąć? Absolutnie nic takiego nie napisałam.
loana - 18 Maj 2008, 20:06

Foxy napisał/a:
Fixter A powiedz mi: tam jest coś w środku? Tzn. można by to było np. wycisnąć, czyli ropa w środku? Czy w środku masz normalnie mięso?


Napisałaś. Taki tekst zachęca to ruszania tej narośli żeby sprawdzić czy coś się da z tym zrobić jeśli administrator forum coś takiego pisze. Mnie by to zachęciło.

Foxy - 18 Maj 2008, 20:08

loana, co Ty mówisz :shock:
Rany, no proszę Cię, nie pisz takich rzeczy. Ja ZAPYTAÂŁAM, czy w środku jest ropa, czy mięso. Nie pisałam nic o tym, że ma to wycisnąć, tylko ZAPYTAÂŁAM.
Nie znoszę kiedy mi ktoś wmawia, że zrobiłam coś, czego nie zrobiłam. :roll:

loana - 18 Maj 2008, 20:19

Foxy, ja tylko wyraziłam swoje zdanie, że tak bym to odebrała co napisałaś żeby to sprawdzić rękoma samemu. Na pewno nie chciałam cię urazić.
Foxy - 18 Maj 2008, 21:24

Jak pisałam to nie widziałam dopisku, że Ty byś to tak odebrała. No nic, może to nie było jasne.
W każdym razie moje pytanie miało na celu tylko i wyłącznie dowiedzieć się jaki to typ narośli, nie żadne sugerowanie wyciskania, absolutnie. Oczywiście takich rzeczy nie wolno ruszać bez konsultacji z wetem, a często i weci tego nie ruszają, jak zauważyła Wadera.

Diana S - 18 Maj 2008, 21:45

Niech sie na ten temat wypowie sam weterynarz...czy cos z ta narosla zrobi badz nie...
Jak włascicel pojdzie i nam napisze co powiedział bedzie wiadomo co to takiego...
czy ruszac badz nie....

Fixter - 18 Maj 2008, 23:58

Widzę dyskusja rozgorzała. Oczywiście niczego nie będę wyciskał ani robił z tym na własną rękę .. Jutro jadę do weta to napiszę co powiedział
Nie ma w narośli żadnej ropy, narośl psa nie boli ani mu nie przeszkadza. Jest dość twarda, tak jak pisałem wcześniej, łuszczy sie na niej naskórek ... mam nadzieję tylko, że to żadne raczysko :(

Fixter - 19 Maj 2008, 00:05

Diana S napisał/a:
Wszystko sie wyjasni jak dziewczyna pojdzie z psem do weta...

i jestem ON -em :D

Fixter - 19 Maj 2008, 21:15

I już po wizycie u weta. Po pierwszej diagnozie i oględzinach wet-ki wygląda to na brodawczaka, prawdopodobnie niezłośliwego. Tydzień stosujemy maści i obserwujemy, jak nie będzie pomagać i będzie się powiększać będzie wycinany na początku czerwca....
loana - 19 Maj 2008, 21:22

Dobrze, że to brodawczak niezłośliwy i życzę ci żeby nie trzeba było stosować zabiegu. Trzymam kciuki.
Diana S - 19 Maj 2008, 22:13

Sorrki...chłopaczyno... :mrgreen:
Dobrze ze wet psa zobaczył...
a jednak weci nie zawsze nie nie ruszaja....działaja... :mrgreen:

Wadera - 20 Maj 2008, 15:18

Diana S napisał/a:
Sorrki...chłopaczyno... :mrgreen: Dobrze ze wet psa zobaczył...
a jednak weci nie zawsze nie nie ruszaja....działaja... :mrgreen:


A może w tym wypadku działać nie powinni. Nie negując opinii weta, ostatecznie on w przeciwieństwie do nas widział psa i narośl na własne oczy, ale jeżeli to był rzeczywiście brodawczak (zdjątka http://www.caninepapillom...pilloma-photos/ ) to w większości przypadków leczenie nie jest konieczne, gdyż większość wirusowych brodawczaków wystepujących u psów ulega samoistnej regresji po upływie po 3 miesięcy, a zarażone zwierzęta wytwarzają odporność przeciwko powtórnym infekcjom. Jeżeli zmiany są duże i liczne usuwa się je stosując krioterapię lub elektrochirurgię. Niebezpieczne jest natomiast stosowanie szczepionek, gdyż ich skuteczność nie jest jeszcze należycie udokumentowana, natomiast w miejscu iniekcji może dość do powstania raka kolczystokomórkowego.
ÂŻródło: R. G. Harvey, P. J. McKeever - Choroby skóry psów i kotów, wyd. Galaktyka 2006.

Diana S - 20 Maj 2008, 15:41

Pewnie masz racje....
Mozemy tutaj liczyc na opinie weta...
Własciciel moze pojsc z psem do innego lekarza...chcac bys w pełni spokojnym... ;)

Fixter - 20 Maj 2008, 22:16

dziękuje za wszystkie informacje.. Jeśli chodzi o usuwanie to faktycznie będzie to chyba elektrochirurgia...no jesteśmy dobrej myśli...dodam jeszcze tylko że żonka w czerwcu rodzi także mam w domu małą kumulację dość mocnych wrażeń :)

pozdro dla wszystkich

Foxy - 20 Maj 2008, 22:19

No, to trzymamy kciuki za psiaka i za żonkę ;)
bjossa - 20 Maj 2008, 23:10

Foxy napisał/a:
No, to trzymamy kciuki za psiaka i za żonkę

i za dziecko :)

Madzia=] - 28 Lipiec 2008, 14:24
Temat postu: Jasne narośle na skórze yorka
Witam.
Mam 10 letniego psiaka rasy Yorkshire terrier, około 3 miesiące temu na jego skórze pojawiły się jasne, przypominające wypukłe pieprzyki narośle, inaczej nie potrafię tego nazwać. Byłam u weterynarza, który stwierdził że czasem na starość tak się dzieje. 2 tygodnie temu po kąpieli Czakuś zaczął się strasznie drapać w miejscach gdzie ma te narośle. Świąd musiał być niewyobrażalny gdyż drapał się do krwi, zazwyczaj nocą przy czym bardzo się złościł. Na skórze powstały wielkie strupy, a piesio nie przyjemnie pachniał. Obmywałam mu rany rumiankiem to widać było minimalną poprawę. Po ok 5 dniach przestał się drapać, a w miejscach gdzie zagoiły się rany na nowo powstają te narośle :/ ... I co mam teraz zrobić ? Jakieś porady? Co to w ogóle jest ? Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam.

Agata - 28 Lipiec 2008, 16:27

Na starość z tego co wiem faktycznie takie coś się może pojawiać, ale radzę zasięgnąć porady innego weterynarza, ponieważ jeśli pies przy tym cierpi to powinno mu się pomóc, a nie mówić " tak już jest".
bronczyk - 29 Lipiec 2008, 18:54

Pewnie, że na starość różne zmiany skórne są, ale dziesięcioletni york to nie jakiś znowu staruszek. Być może piesio ma brodawczaki. Drapaniem tylko roznosi wirusy w inne miejsca. Oczywiście to mogą być i inne sprawy, ale też potrzebne leczenie, a nie mówienie, że na starość itd. Psu nie wolno drapać tych miejsc. I dopóki nie będzie diagnozy co to jest nie kąp psa.
Lewica - 11 Sierpień 2008, 11:48

Mój pies ma takich narośli pełno, byłem u weterynarza, a on stwierdził, że Tops choruje na "brodawczycę starczą". Podobna jest to genetyczna choroba, krosty można usunąć chirurgicznie, ale nie polecał, ponieważ z nimi pies może normalnie żyć.
bronczyk - 11 Sierpień 2008, 21:33

Hm, można żyć i z pypciem na oku. Można, ale po co? Jak można bez. Usuwa się to draństwo jak jest nawet pojedyńcza brodawka. Im szybciej tym lepiej. One czasem krwawią, pies je drapie, liże i roznosi to po całym ciele. Jak drapie to do tej otwartej brodawki wprowadza zakażenie i jest problem. Smarowania, leczenie zakażonych miejsc, a można tego uniknąć. Zgadzam się, że występują te brodawki u psów starszych, ale jeśli nie ma przeciwskazań to usuwać. Przy wszelkich zabiegach pielęgnacyjnych uważać, aby ich nie podrażnić.
Foxy - 26 Sierpień 2008, 18:50

Ponadto, do tego, co napisała Bronczyk - na brodawki nalezy bardzo uważać, bo wszelkie zmiany skórne, narośle, brodawki, znamiona mogą z czasem mieć tendencję do zrakowacenia, a wtedy jest już problem.
Ewulka - 25 Luty 2009, 12:56
Temat postu: Dziwne brodawki u psa
Witam wszystkich, nazywam się Ewka, jestem właścicielka ośmioletniego owczarka niemieckiego. Przepraszam z góry za wszystkie błędy które popełnie w poście, ale pisze szybko i bardzo prosiłabym o jakąś mozliuwie najszybsza poradę.
Na ciele mojego psa zwłaszcza na klatce piersiowej zaczęły pojawiać sie dziwne brodawki, przypominajace napompowane krwia kleszcze. Były ich 3 a moze 4, ale mogło sie tez zdarzyc ze pod gesta sierścia psa przegapiłam jakies pojedyncze sztuki. Brodawka ta podobnie jak kleszcz wypełniona jest krwią, miekka w dotyku, barwy sinokrwistej. Poza tym nie zauważyłam u psa żadnych innych objawów, miała bardzo dobry apetyt, nie powadowało to utraty masy ciała, temperatura była w normie, pies żywotny i wesoły. Po jakimś jednak czasie pies wygryzł narosla, czyli to był znak ze zaczeły mu przeszkadzac. Następnie mama zauważyła ze pies ma chyba jakies problemy z krwią, bowiem spojówki i jezyczek miał blady, nie rózowy jak to zwykle bywało. Poniewaz jedno znamię "przeoczył' natychmiast udałam się z nim do weterynarza, który pobrał wymaz ze znamienia i uspokoił, że może to być po prostu psia uroda. Wynik jedna nie był najlepszy. Z wymazu wynikała podwyższona ilość limfocytów. Nie postawił diagnozy, tylko pobrał wycinek znamienia prawdopodobnie do badania histopatologicznego. Po wyniki kazał się zgłosić w niedziele. Przeczytała wszystko co było mozliwe na ten temat, ale jestem załaman. Czy to może być białaczka?? Znalazłam też coś o nazwie " chłoniak limfocytarny skóry", który jest następstwem ukaszenia przez zarazonego kleszcza. jest to bardzo prawdopodobne bowiem, mimo preparatów i obrozy przeciw jkleszczom, moj piesek miał ich troszke na ciele. Sama nie wiem co o tym myśleć. Poradzcie mi kochani :( ( Z góry dziękuję.

BluexGirl - 25 Luty 2009, 14:51

Pójdź też do innego weterynarza(jeśli jest w twoim mieście). Nie znam się na tym ale chcę pomóc. Jaką temperaturę ma twój pies? Czytałam przed chwilą, że taki jeden pies miał 41,7. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. Naprawdę jest mi smutno. :(
Ewulka - 25 Luty 2009, 15:35

Temeprature miał w normie, w ogóle ma dobry apetyt nie chudnie, jest radosny. Dziś mama była u innego weta, pani doktor od razu pobrała krew do analizy. Wynik jutro. Na wszelki wypadek zapisałam już moje słonko na wizyte do dr Jagielskiego w warszawie. Niestety najbliższy termin to 18 marzec.

przeszukałam cały inetrnet, ale nigdzie nie ma takich objawów skórnych jakie wystapiły u mojego psiaka:((

Wadera - 25 Luty 2009, 16:05

Trudno coś takiego opisać, zrób zdjęcie nawet telefonem i wklej na forum, możemy poobstawiać diagnozę. ;)
Ewulka - 25 Luty 2009, 16:18

Nie mogę zrobić zdjęcia, bo jestem jakieś 300 km od domku. Od maja tego roku zaczęłam samodzielne zycie:)) piesek został z rodzicami ( nie chcieli mi oddac swojego kwiatuszka, łatwiej im było pozbyc się z domu córki:)):P

Wyglada to, tak jak pisałam, jak napompowany krwia kleszcz, tylko bardziej miękki i unaczyniony. Generalnie nawet wet ogladajac brodawke poczatkowo mysłał ze to kleszcz. Poprosze o obstawianie diagnoz pozytywnych :)

bronczyk - 25 Luty 2009, 18:42

Skąd masz takie dokładne dane o temperaturze psa. Przez cały czas istnienia tych brodawek mierzyłaś mu ciepłotę ciała? Bladość dziąseł i języka nie świadczy o kłopotach z krwią, ale z krążeniem. Białaczka u psów nie objawia się brodawkami. Po co było pobierać wycinek ze zmiany. Lepiej było ją usunąć i dać do badania. Nie bardzo też rozumiem to zdanie o wymazie i limfocytach. To lekarz w gabinecie rozmazywał i co? Z psem należało iść do lekarza jak tylko pojawiły się zmiany. U starszych psów pojawiają się brodawki na skórze i nie ma to nic wspólnego z kleszczami.
Wielką troską o zdrowie psa jak do tej pory to się nie wykazaliście. Gdyby mój pies miał znamiona, które na dodatek zacząłby wygryzać natychmiast bylibyśmy w lecznicy. Jestem w stanie uwierzyć, że w sierści nie zawsze szybko się zauważy problem, ale jak psina się wygryza to sprawdzam co tam może być.
Bluex Girl jak się nie znasz to jak chcesz pomóc.
Ewulka jak ci się udało przeszukać cały internet.

Agata - 25 Luty 2009, 19:27

bronczyk napisał/a:
Bladość dziąseł i języka nie świadczy o kłopotach z krwią, ale z krążeniem.


Lub może być oznaką niedokrwistości (która jest chorobą krwi), co często jest z białaczką powiązane.

Ewulka - 25 Luty 2009, 19:32

bronczyk, nie oświeciłas mnie informacją, że gdy pies wygryza brodawki należy się zgłosić do weta. Tak własnie zrobiliśmy, co napisałam w moim pierwszym poscie. Jesli sens jest słabo czytelnyto przepraszam, widać ze zdenerwowania pisze chaotycznie. Jeżeli chodzi o ciepłote ciała, miała mierzona na poczatku gdy zauważyliśmy pojawienie sie brodawek, pojechalismy wówczas do weta, ale powiedziała zeby obserowac i posmarowal jakas mascia., no i kolejny raz tydzien temu juz po wygryzienia brodawek. W obu przypadkach temperatura była w normie.
Sadzac po Twoich ironicznych pytaniach, nie masz na celu pomóc, a po prostu dokopać leżącemu. Nie jestem wete, lekarz wyraził sie jasno "pobiera próbke ze znamienia do wymazu"
, wynik wykazał zwiekszona ilość limfocytów w brodawce. Z tego co wiem bladosc dziaseł stanowi raczej o anemii, przynajmniej tak do tej pory byłam informowana przez weterynarzy. Co dop mojego skrótu myślowego "przeszukałam cały internet" to wybacz ale w takich chwilach najmniej zależy mi na poprawności językowej. Codziło mi o wyszukanie podobnych objawów opisanych w internecie.
W ogóle soory za zawracanie głiwy, po prostu człowiek w takich chwilach nie chce być sam i potrzebuje jakis słów otuchy od iinnych włascicieli psiaków, ale widocznie nie wszyscy to zrozumieją.

bronczyk - 26 Luty 2009, 11:59

Niedokrwistość powoduje zaburzenia krążenia.

Człowiek potrzebuje słów otuchy, ale i trochę rzeczowych informacji. Te brodawki nie pojawiły się w ciągu godziny. To przez dłuższy czas można ze zdenerwowania ochłonąć. Ja tak zrozumiałam twój post. Pojawiły się brodawki. Poszliście do lekarza i ten powiedział, że to uroda psa. W pewnym momencie pies zaczął wygryzać te znamiona. Czemu nie poszliście wtedy? Tyle się pisze i mówi, że znamiona, które zaczynają swędzieć, powiększają się itp. należy szybko pokazać lekarzowi. Skąd pomysł z białaczką . Nie wiem. Nie wymieniłaś żadnego objawu tej choroby. Bladość dziąseł to zaburzenia krążenia. Przy odwodnieniu, które pogarsza krążenie przecież sprawdza się dziąsła i naciska żeby zobaczyć szybkość wypełniania naczyń. Czasem nawet lekarz mówi tak: blade dziąsła, ale dość szybko naczynia się wypełniają to dobrze. To samo jeśli pies choruje na serce. Są przy pewnych chorobach blade, prawie białe dziąsła, a wyniki krwi prawidłowe. Twój pies może mieć wirusa brodawczaka. Chociaż trudno bez obejrzenia to stwierdzić.

Ewulka - 26 Luty 2009, 13:22

bronczyk, napisałam przecież, że poszlismy właśnie wtedy kiedy pies zaczął wygryzać brodawki, czego nie rozumiesz? zaczął je wygryzac tydzień temu i tydzień temu zgłosilismy sie do weta. Czekamy na kolejne wyniki. Dzis o 14 rodzice jada je odebrać. Nie mów mi wobec tego że był czas na ochłoniecie ze zdenerwowania, bo niestety w oczekiwaniu na wyniki cięzko mówić o spokoju.

Nie wiem na co wskazuje podwyższona ilość limfocytów, czym tak bardzo zmartwił sie weterynarz.
Nie wymieniłam objawów bo oprócz bladosci języka i tych brodawek nic innego sie nie dzieje. Pies jest w doskonałej kondycji co stwierdził wet, ma apetyt jest radosny, oczka mu błyszcza, a wyników badania histopatologicznego jeszcze nie ma, ani wyników badań krwi, wiec cóz jeszcze moge napisać.

Mysłalam może że po prostu ktoś z WAs spotkał sie z podobnymi objawami w postaci takich kleszczopodobnych brodawek i może mi coś poradzić.

Agata - 26 Luty 2009, 14:50

Bronczyk powinnś faktycznie odpuścić dziewczynie. Sama nie wiem skąd ta ironia ostatnio w Twoich postach, ale cóż :roll:

Bladość powłok skórnych, błon śluzowych to wynik NIEDOKRWISTOŚCI. A to, że niedokrwistość może powodować zaburzenia krążenia to inna sprawa. U ludzi, owszem, występuje rodzaj chłoniaka charakteryzujący się zmianami skórnymi ( nie pamiętam jak się dokładnie nazywa). Nie wiem jak jest u psów.

Ewulka, naciek limfocytów może być także wynikiem infekcji wirusowej, niekoniecznie od razu nowotworu.

Ewulka - 26 Luty 2009, 16:04

Mam odczytała mi własnie w trakcie rozmowy telefonicznej wyniki badań. Generalnie weterynarz stwierdził ze jak na 8 letniego psa są bardzo dobre i nic nie wskazuje na sprawy nowotworowe. Natomiast nie bardzo rozumiem dlaczego wyniki wskazuja na podwyższona ilość krwinek czerwonych i hematokrytu, o czym to może świadczyć?
Gato - 26 Luty 2009, 17:30

Ewulka, powodow dla ktorych liczba czerwonych krwinek moze byc zwiekszona jest wiele. moze to byc odwodnienie, moze to byc efekt podania sterydow, albo jeszcze cos zupelnie innego.

jesli podejrzewana jest niedokrwistosc, to czemu pies nie mial biochemii robionej?

Ewulka - 27 Luty 2009, 09:16

Nie wiem, jak juz napisałam w zasadzie jest pod opieka weterynarza, który pobrał wycinek do badania histopatologicznego, a wczesniej wymaz i nic więcej. Ten y którego robilismy morfologie jest "dodatkowy", w zwiazku z tym, że tamten takuch badań nie zlecił. Pytasz mnie dlaczegho pies nie miał robionej biochemii. Ja naprawde nie jestem weterynarzem. Wuydaje mi sie ze skoro prowadze psa do specjalisty powinien wiedziec co robić i jakie badania wykonać, cięzko mi sugerować weterynarzowi cos na czym się zupełnie nie znam. Ja moge zaobserwować u psa tylko widoczne objawy, i ewentualne zmiany w zachowaniu czy samopoczuciu psa :( (

Sterydów pies nie dostawał, odwodnienie chyba raczej tez nie wchodzi w gre.

bronczyk - 27 Luty 2009, 15:58

Widzisz Ewulka ta moja złośliwość zmobilizowała cię do podania nam większej liczby wiadomości. Piszesz, że ma dobre badania krwi to bladość dziąseł nie może być spowodowana niedokrwistością. Podwyższony hematokryt świadczy o odwodnieniu. Nie podajesz dokładniejszych danych to i trudno coś powiedzieć. To podwyższenie może też wskazywać na nadkrwistość. Ale to się leczy.
Ale tu już ważny jest stosunek tych dwóch czynników. Jak on sika? Dużo? Mało? Czy miał badanie moczu? Co z sercem u niego? Niech rodzice poproszą lekarza o dokładne sprawdzenie psa. Można nawet usg zrobić. Samcom w tym wieku powinno się serducho sprawdzać. Ja bym radziła, aby rodzice przed pójściem do lekarza napisali sobie o co pytać. Ja tak robię, ponieważ często w czasie wizyty zdenerwowani zapominamy o czymś ważnym. Przy okazji warto zbadać prostatę jeśli nie był kastrowany.
Widzisz zniknęła jęcząca dziewuszka, a ty nie możesz teraz być jęcząca. Pies potrzebuje pomocy. Masz być silna baba i już. Głowa do góry wszyscy tu trzymamy kciuki za psiaka. Tylko podaj imię piesk.
Znalazłam takie zdjęcie w sieci


Czy u twojego psa jest coś podobnego?

Gato - 27 Luty 2009, 22:44

Ewulka napisał/a:
Pytasz mnie dlaczegho pies nie miał robionej biochemii. Ja naprawde nie jestem weterynarzem. Wuydaje mi sie ze skoro prowadze psa do specjalisty powinien wiedziec co robić i jakie badania wykonać, cięzko mi sugerować weterynarzowi cos na czym się zupełnie nie znam.

nie, ja Cię nie oskarżam o nic i nie mam pretensji ;) . pytam dlatego, że we wcześniejszych postach pisałaś o anemii, w powiązaniu z bladością dziąseł. moim zdaniem, to trochę mało jak na wskaźnik i zdziwiłam się, że pies nie miał biochemii, skoro jak zrozumiałam lekarz brał to pod uwagę. anemie są różne - ale z tego co tu piszesz skoro pies ma podwyższoną ilość czerwonych krwinek to wyklucza raczej te spowodowane ich niedoborem, o jakichś wadach w ich budowie Ci nie wspomniano, więc to też raczej odpada. o krwotokach nie wspominasz więc pokrwotoczne anemie to też nie są. zostają nam niedoborowe (i tu biochemia) i jeszcze pewnie kilka innych wariantów. ja osobiście niedokrwistością bym sobie głowy aż tak nie zawracała, ewentualnie właśnie dopytała i upewniła się czy na pewno jakichś jeszcze badań krwi robić nie trzeba.
oczywiście ja też weterynarzem nie jestem, nie traktuj tego jako superfachowej opinii, niemniej może jakoś Ci to pomoże ;) .

Ewulka - 2 Marzec 2009, 10:35

b]Gato[/b], biochemia zrobiona, nie wykazała nic złego. Natomiast wczorajszy wynik badania histopatologicznego nie jest dobry :( Lekarz podejrzewa czerniaka( 80% limfocytów, wyniku badań nie otrzymaliśmy, tylko na gębę), ale najgorsze jest to, że nie postawił diagnozy stuprocentowej. Nie ropzumiem, jak po badaniu histopatologicznym można "podejrzewać"?? czy to nie daje pełnego obrazu? Jedynie co teraz kazał nam robić to podawać psu leki odpornosciowe - wyciag z wątroby rekina czy jakos tak( wiem że jest to lrek wyboru dla ludzi chorych na raka) i zgłosić sie za trzy tygodnie na kolejne badanie (?)
Mysłałam , że w takich sparwach czas odgrywa istona rola, że jesli nawet to nowotwór to nalezy to wyciąć i wówczas podawać jakieś leki, chemie, nie wiem, cokolwiek.

Jestem pełna nadziei, że dr Jagielski pomoże, tymbardziej, że oprócz tych zmian skórnych nie ma żadnych innych objawów. A może obecny weterynarz się po prostu pomylił. :(

Brończyk, przepraszam za swopja histerię. GDOkładnie 9 lat temu straciliśmy psa, zmarł na nowotwór. Mama do tej pory po nim płacze. Dlatego tak bardzo jesteśmy przeczuleni na punkcie Barrego (zwanego przez rodzine i znajomych Bartusiem :)
Naprawde zgłosiliśmy się do weterynarza, tak szybko jak tylko zauważyliśmy te zmiany. W tej chwili Barry ma ich na ciele chyba 2. Nie przypominaja w ogóle tych z wklejonego przez Ciebie zdjęcia. Podejrzewam, że gdyby któreś z was zobaczyło je na własne oczy, pomyśłałoby , że to kleszcz. Dokładnie tak to wygląda, z tym, że jest średnicy około 5 mm (oba znamiona, miekkie w dotyku, wystajace ze skóry bardziej na wysokość, o równych krawędziach, sinoczerwone, wypełnione krwią. Tylko ta brodawka z której pobierany był wycinek, jest teraz twarda.

Do wizyty u doktora Jagielskiego jeszcze przeszło dwa tygodnie 9 nie da sie przyspieszyć, dzwoniłam). Co możemy zrobic przez ten czas? Mama sugeruje, że by jeszcze raz pobrac krew i dać do badania z pełnym wymazem,biochemie, no i sprawdzic ilość markerów nowotworowych tak jak to robi sie u ludzi z podejrzeniem nowotworu. MOże Wy kochani macie jeszcze jakieś sugestie? zrobimy wszystko co w naszej mocy, że był z nami jak najdłużej :cry:

bronczyk - 2 Marzec 2009, 18:26

Ja w listopadzie miałam podobną sytuację z psem. Zupełnie inaczej postępowano. Podejrzana o nowotworzenie została jeszcze przed badaniami usunięta. Amputacja palca. Badanie histopatologiczne nie ujawniło komórek nowotworowych, ale od tej zmiany mogła ulec zapaleniu kość, a to już groźne dla życia tak samo jak nowotwór. Ja też dlatego ironiczna byłam żeby ciebie do pionu postawić i coś się dowiedzieć. Z tego co piszesz pan doktor nie tak postępuje.Dlatego tak domagałam się dokładniejszych relacji. Co ma pomóc psu ta słynna chrząstka rekina. To jest suplement diety i może go brać zdrowy i chory pies. Zawsze badanie histopatologiczne mówi nam wiele o komórkach nawet takie rzeczy jaki rodzaj raka to jest. Ten podział na plaskonabłonkowe itd. Dodam, że znajomi weterynarze, których cenię z reguły nie robią biopsji tylko zmianę usuwają. Tym sposobem uratowali niejednemu psu życie. A ci inni zawsze znajdą powód, aby czegoś nie ruszać i to słynne jak ruszymy to będzie źle. Tak znajomy pies ze zmianą na powierzchni skóry chodził ze trzy lata, ponieważ lekarz ciągle mówił nie ruszać. Nasza kochana pani doktor ruszyła i to był ostatni dzwonek. Badanie wykazało komórki gotowe do nowotworzenia. W każdej chwili rak mógł ruszyć do ataku. Ja jeszcze dziś skontaktuję się z weterynarzem i spytam o badanie czy już wtedy wiadomo na 100%, że to rak. Z tego co mi wiadomo, to badanie rozwiewa podejrzenia, ale spytam. Pisz nawet na pw i pytaj. Jeśli będę w stanie doradzić to służę pomocą. Pozdrów rodziców i powiedz, że dużo ludzi trzyma kciuki za Barrego. Wszyscy forumowicze. A ty nerwy do kieszeni i pamiętaj, że nasze psiaki jak barometry wyczuwają zdenerwowanie opiekunów. A niech pies skupi się na walce z chorobą , a nie na odgadywaniu czemu pańcia zdenerwowana.
Te badania krwi to lepiej zrobić tuż przed wizytą u specjalisty. A markery nowotworowe to się robi, ale jak jest podejrzenie konkretnego nowotworu. A tu ten doktor w sumie to nic nie powiedział. I tak np. dajesz krew na badanie, aby wykryć marker raka jajnika, raka płuc. Czyli konkretnej choroby. Sam marker jeszcze nie świadczy o nowotworze. Muszą być jeszcze inne objawy. On świadczy o skłonności.

Ewulka - 2 Marzec 2009, 20:54

b]bronczyk[/b], Bartuś na szczęście mojego zdenerwowania nie czuje, bo ja jestem w Warszawie, a on z rodzicami we Włocławku :) jade do domu na weekend, a jak dostane wolny piatek to będę w domku już w czwartek wieczorem.
Badania krwi w zasadzie mamy, biochemie też, chcieliśmy jeszcze zrobić morfologie z pełnym wymazem, ale obdzwoniłam prawie wszystki kliniki weterynaryjne i laboratoria diagnostyczne we włocławku, i z pełnym wymazem morfologii u zwierząt nie robią, a jedynie wysyłają badnia do Niemiec. Zadzwoniłam jeszcze raz do kliniki dr Jagielskiego i tam pani poinformowała mnie, że skoro to pierwsza wizyta , Barry i tak bedzie poddany wszystkim badaniom.
Jeżeli chodzi o samego Bartusia, to generalnie jego zachowanie przeczy jakimkolwiek podejrzeniom choroby. Biega , je na potęgę i psoci więcej niż zwykle, wykorzystując rodziców na wszelkie sposoby. może w takim razie skoro i tak bedzie poddany badaniom, poczekać do tej wizyty 18. Zostało troche ponad dwa tygodnie.
Bardzo dziękuję wam, szczególnie Tobie Brończyk za możliwośc zadawania pytań na tym forum i słowa otuchy. Ale przyznam , że juz nie wiem o co pytać:(( w zasadzie teraz oczekiwałabym tylko, że ktoś włączy się do dyskusji, powie ze jego pies miał takie same objawy, a to było zwykłe schorzenie skórne i w ogóle głupstwo. :|

bronczyk - 2 Marzec 2009, 21:38

Ewulka badanie histopatologiczne daje odpowiedź albo , albo. To znaczy stwierdza, że jest nowotwór lub go nie ma. To ja przyznam ci się nie rozumiem czemu lekarz mówi po badaniu o podejrzeniu lub o procentowym prawdopodobieństwie. Jest albo nie ma. Po to się robi biopsję lub badanie po wycięciu zmiany żeby potwierdzić nowotwór lub wykluczyć.
Ewulka - 2 Marzec 2009, 22:05

bronczyk, ja tez nie rozumiem. Tymbardziej nie rozumiem czemu kazał się zglosić za trzy tygodnie na kolejne badanie, i czego ma ono dotyczyć. Z relacji taty wynika,że tez badania wycinka.
Ewulka - 19 Marzec 2009, 09:26

Witam wszystkich :D juz po wizycie u doktora Jagielskiego. Wobec braku wyniku histopatu od poprzedniego (dostaliśmy wynik na gębę) zrobiono Barremu biopsje obu brodawek, wynik ma być w piątek. Ale Pan dr Jagielski uspokoił nas, że jeśli nawet jest to jakaś odmiana czerniaka to w tej postaci i ze względu na miejsce wystąpienia jest prawie na pewno zmiana łagodną i wycięcie z marginesem da stuprocentowe skutek. :mrgreen: Węzły niepowiekszone, innych dolegliwości nie stwierdzono.
Barry miał zrobione także EKG i nigdy nie spotkałam sie z tak dokładnym badaniem psa dosłownie "od stóp do głów". Ponadto gdy w gestej sierci nie mogłam odnależć tej "brodawki" pierwsze cio usłyszałam to "spokojnie, mamy czas", co utwierdziło mnie w przekonaniu , że psiak jest w dobrych rękach. Bylismy umówieni na 19.20, weszliśmy dopiero o 21, ale warto było. Poza tym przy tylu psich nieszczęściach ile tam zobaczyłam, nasz psiak to okaz zdrowia :(
Zatem czekam do piatku, no a potem juz tylko na zabieg usuniecia tego paskudztwa. Dziękuje Wam bardzo za wsparcie, jestescie kochani. Duzo zdrówka dla was i Waszych ulubieńców. ;)

bronczyk - 19 Marzec 2009, 21:05

To cudownie. Mam nadzieję, że napiszesz jeszcze. Dobrze, że tak piesek dokładnie przebadany.
Ewulka - 23 Marzec 2009, 17:30

bronczyk, i po raz kolejny potrzebuje Twojej fachowej porady.
Mam wynik badaia histopatologicznego, niestety nie było dzis doktora Jagielskiego który wyjasniłby mi o co chodzi, a tylko pani w recepcji która nie bardzo orientuje sie w tych sprawach. Wynik odczytała mi przez telefon

" niediagnostyczny- krew, moze byc materiał pochodz. z naczyniaka" .

Jutro zadzwonie do Jagielskiego, ale na razie moze wy mi wyjasnicie o co chodzi?? czy to znaczy ze trzeba powtorzyc badanie bo pobrany materiał nie nadaje sie do analizy?? tak mi na chlopski rozum wychodzi, ale nie jestem pewna:( :(

bronczyk - 23 Marzec 2009, 20:08

Powiem szczerze ja już bym żadnych badań nie robiła. Coś się źle pobrało, chociaż to słowo naczyniak jest jednak diagnozą. Może tylko nie można określić jakiego rodzaju jest to guz. Ciąć i na nic nie czekać. Krew może pochodzić z tego naczyniaka tak masz podane. Mówię ci ja bym się wręcz zaparła i nie godziła się na precyzowanie diagnozy. To można zrobić później. Ja jak decydowałam się na amputacje palca z powodu podejrzenia o nowotworzenie to też miałam opcję czekania na postawienie precyzyjnej diagnozy, ale lekarz też mi powiedział, że wtedy to już będzie proces zaawansowany. Będziemy wiedzieć dokładnie z czym walczymy tylko nie będziemy mieć dobrej broni na potwora.
Ewulka - 23 Marzec 2009, 21:20

bronczyk, ja jak najbardziej jestem za wycieciem tego paskudztwa, zresztą Jagielski wtedy na wizycie stwierdził, że jeśli to ma jakies podłoże naczyniowe to on skłania sie ku wycięciu. Boje sie tylko, że bedzie chciał powtórzyć biopsje.
ale masz zupełna rację, przeciez może wyciąć i zbadać cały materiał, skoro tak mówisz to bedę sie przy takiej opcji upierała.
Zadzwonie jutro do niego i zapytam jaka decyzja, może sam zdecyduje ze wycinać, bez powtórnego badania.
Bardzo dziekuje.

bronczyk - 24 Marzec 2009, 18:27

Ewulka trzymam kciuki za was wszystkich. Jeśli pies był przebadany i oprócz tych świństw lekarz nic nie stwierdził to ja rozumiem,że nie ujawniły się zmiany w innych miejscach i na co czekać. Tym bardziej, że to już druga biopsja, która niewiele powiedziała. I tak zawieszeni trwacie w niepewności. Czekam na wiadomości. A opiszę ci przypadek suczki, która też miała usuwaną narośl. Lekarze podejrzewając raka bez biopsji świństwo usunęli, a potem się okazało, że ta narośl to był rak płaskonabłonkowy,który na szczęście nie dał jeszcze przerzutów. ÂŻyje już psina dwa lata po tej operacji. Gdyby czekano to ten typ nowotworu działa bardzo szybko i te dwa lata zyskała.
Ewulka - 24 Marzec 2009, 19:58

bronczyk, czekam na tel od Jagielskiego, ma dyżur więc nie mógł rozmawiac, ma zadzwonić po 22, po skonczonym dyzurze. Mam nadzieje, że to faktycznie jedyne zmiany. Ale pewności 100% przeciez nie ma, nie wiem, może jeszcze ajkieś usg by sie przydało. Wierze jednak, że dr Jagielski wie co robi. Pozostaje czekać. Całuski wielkie
bronczyk - 24 Marzec 2009, 21:54

Ewulka w życiu nigdy nie mamy 1oo% pewności. A usg powinno być już zrobione. To niezbyt drogi zabieg, nieinwazyjny, a jednak coś mówi o stanie środka psa. My przed operacją Juniorka robiliśmy badania krwi, usg jamy brzusznej i serca. To tak ci piszę informacyjnie.
Ewulka - 25 Marzec 2009, 09:23

Brończyku kochany, nikt nam usg nie zlecił :( wiesz dobrze, że tu nie chodzi o pieniadze, bo bylismy w stanie psa 200km wieżć byle go specjalista przebadał.
Wczoraj po 22 zadzwonił dr Jagielski, powiedział, że na te dwa miejsca z tymi pseudonaczyniakami mam robić psu tzw "przymoczki z jodyny" ,2-3 razy dziennie przez 5-6 dni i po tych dniach skontaktowac sie z nim. Zatem myślę ze ewentualny zabgieg pewnie i tak dopiero po świetach.
Wszyscy z którymi miałam stycznośc w klinice na białborzeskiej, wierzyli w dr Jagielskiego jak w zawiszę. Mam nadzieje, że jako onkolog wie co robi. Najgorsze jest czekanie:(

bronczyk - 25 Marzec 2009, 21:07

Hm, pomyślmy pozytywnie. To pewnie dobry znak, że sprawa może poczekać. Jodyna pewnie ma zapobiec zakażeniom tych zmian. Ja staram się w trakcie pisania postu pisać bardziej ogólnie i podaje informacje takie jak np. o usg. Niech ktoś kto jeszcze tego badania psu nie robił wie, że nie jest to duży wydatek. A nie widzę też nic złego w braku możliwości finansowania leczenia psa. ÂŻycie potrafi być okrutne. To tak tylko nawiasem mówiąc. Ewulka trzymam kciuki cały czas.
Ewulka - 26 Marzec 2009, 09:27

Zdaje sobie z tego sprawę, że są sytuację, że ludzie chca pomóc przyjacielowi i napotykają przeszkode w postaci braku środków finansowych:(( niejednokrotnie spotkałam się z taką sytuacją. Jeszcze rok temu byłby to problem i u mnie bo studiowałam i byłam tzw "goła i wesoła", teraz wspólnymi siłami z rodzicami dajemy radę :) ) dzieki Brończyk, kochana dziewczyna z Ciebie:) :mrgreen:
Hefe - 25 Sierpień 2010, 19:48

Może poprzednio toczona dyskusja dotyczyła innego rodzaju brodawki... u mnie bardziej chodzi o pewną narośl... Od jakiegoś czasu (ok. 4 miesięcy) na nosie, a właściwie pod.. w każdym razie na granicy styczności z nim, zaczęła rosnąć taka różowa (nos jej też jest różowy) narośl.. Jak patrzeć z przodu to jest taka kropeczka ale z boku wygląda na taką podłużną, na razie jest mała ok. 3-4mm ale na moje oko z czasem rośnie, wydłuża się... Byłyśmy u weterynarza, nic nie stwierdził.. powiedziała aby na razie nie ruszać a jak zacznie przeszkadzać to trzeba będzie wyciąć. Póki co sama tego nie rusza, dopiero kiedy ja oglądam to językiem to oblizuje.. Apetyt i wszystko inne jest ok, nie zauważyłam jakiś zmian w zachowaniu.
Zdjęcia nie mogę dodać gdyż nie mam obecnie aparatu a jest to za małe aby było widoczne po sfotografowaniu tel. komórkowym, w weekend będę miała możliwość zrobienia zdjęcia.
Czy takie narośle mogą się robić ze starości, czy raczej zwykle są groźne? Jakby nie było Anuka młodym psem nie jest, idzie jej już prawie 9 rok.

bronczyk - 28 Sierpień 2010, 16:23

W wieku starszym pojawiają się brodawki. Taka uroda starości. Nic groźnego. Są i już. Jeśli pojawi się w miejscu, w którym nie przeszkadza to z reguły spokojnie się obserwuje. W innym wypadku usuwa się nawet małą zmianę, aby nie dopuścić do stanów zapalnych i skaleczeń. Draństwo bardzo krwawi.
Aju - 11 Marzec 2011, 19:40
Temat postu: Dziwny "wrzód" na skórze ?
Witam,
prosze o pomoc w zdiagnozowaniu co to może być a mianowicie mój pies rasy amstaff w tym roku bedzie miał 9 lat. Jakieś 2 lata temu wyskoczyła mu taka czarna kulka na karku. To była epidemia kleszczy i odruchowo niechcacy to probowałem wyrwać po czym zaczeła z tego lecić krew i to zostawiłem. Zaschło i było takie przez dłuższy czas. Teraz ma kolejne na tylnej łapie tylko 4 razy większe ( miękkie w środku jakby krew lub jakiś płyn) i na innej łapie już pod futrem coś sie jakby buduje ( bardzo szybko i jest większe ale znowu twarde )

Orientuje sie ktoś co to może być ? Zaczyna mnie to niepokoić...


jareth - 11 Marzec 2011, 20:50

Jeśli mnie coś niepokoi,to pierwsze kroki kieruję do weta,a nie na forum.Tym bardziej,że już to kiedyś się zdarzyło.
zaria - 11 Marzec 2011, 21:07

jareth napisał/a:
Jeśli mnie coś niepokoi,to pierwsze kroki kieruję do weta,a nie na forum.Tym bardziej,że już to kiedyś się zdarzyło.


Obiema rekami!

Aju - 13 Marzec 2011, 10:05

Z tamtym na karku byłem u weterynarza i powiedział że to brodawka i psy tak mają na starość ale lepiej tego nie ruszać jeśli nie rośnie, a teraz pojawiły sie 2 nowe... jedno takie samo jak na karku tylko większe i drugie twarde na łapie ale to znowu urosło szybko... chyba musze zmienić weterynarza...
Pianka - 14 Marzec 2011, 06:36

Ze zdjęcia to wygląda jak brodawka.
visotto - 14 Marzec 2011, 21:49

Dokładnie, na nic innego jak brodawkę mi to nie wygląda. No, ale jeśli się powiększa i w dodatku robią się jakieś "przerzuty" to dla spokoju może faktycznie lepiej zajrzeć do weta, bo na forum to raczej fachowców pierwszej klasy nie uświadczysz ;)
Aju - 20 Marzec 2011, 02:17

Byłem u weta, dał mu jakiś zastrzyk przeciwalergiczny , do wtorku jak sie nie zrobi poprawa to znieczulenie miejscowe i wycięcie tego , nie wiem jeszcze jak go utrzymam ale zobaczymy we wtorek ... może akurat pomoże...

ps. jest taka maść bedicort g ktora moze pomoc na takei rzeczy ale u psa w zasiegu jęzora nie ma racji bytu ...

Foxy - 20 Marzec 2011, 09:24

Aju napisał/a:
ps. jest taka maść bedicort g ktora moze pomoc na takei rzeczy ale u psa w zasiegu jęzora nie ma racji bytu ...
Trzeba psu założyć kołnierz i nie ma wtedy problemu.
Aju - 31 Marzec 2011, 17:50

Właśnie wróciłem od weta, po dwóch zastrzykach i braku widocznego polepszenia postanowił to wyciąć. Pies ciągle sobie to wygryzał.

Zabieg był dość paskudny ale trwał 10 minut. Znieczulenie miejscowe.
Wycięty "obiekt x" był twardy a po przekrojeniu jednolity. Wet powiedział że żadne maści i zastrzyki by tego nie usunely.
Dostał 3 szwy i za tydzień na zdjęcie.

ps. Do trzymania psa w takiej sytuacji polecam dwie osoby , jedna na przód i obracanie głowy a druga tył bo piesek w takiej sytuacji bardzo chce zejść ze stołu , bardzo... ;)

ps. to ze zjęcia kazał zostawić bo to jest jakiś brodawczak i jak nie rośnie to nie ma sensu ciąć psa. I że to nie zejdzie od tych zastrzyków ani maści.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group