Świat Psów
Forum miłośników psów

Pielęgnacja - Kamień na zębach

Rashi - 25 Grudzień 2008, 22:11
Temat postu: Kamień na zębach
Patrze i patrze szukam i szukam i nie widze takiego tematu...

Mam pytanko....jak sie usuwa kamien nazębny, konieczna jest wizyta u weta polaczona z narkoza? ( slyszlaam ze tak sie psu usuwa kamien, a nigdy tegom nie doswiadczala)
Mam problem z Rashem....ma chyba kamien na jednym zebie ( ząb zabarwiony do polowy) ...a na drugim po przeciwnej stronie ma wiekszy zolto-brazowawy osad
wiec moje pytanie....jak usunac ten osad no i ten kamien na drugim ( widzialam jak robiono to koncowka pilnika do paznokci i schodził bez problemu, ale jak ja probowalam to nie mi wychodzilo,a tylko Rasha wkurzalam...moze ten kamien to jeszcze jakis niedorobiony? azem troche lewa w tych tematach to to juz za kamien uznaje.. :roll:
Rash jada sucha karme na codzien rozne ryzaki mu dosyc czesto kupuje.....wiem ze niektore psy maja po prostu biale i piekne zeby a niektore z problemami...( Rash to chyba po mnie odziedziczyl :lol: ) Znajoma mi mowila ze surowe korpusy sa dobre na zeby cos jeszcze??
Na ile wazne jest przy takiej sytuacji myscie psu zebow pasta itp?

Foxy - 26 Grudzień 2008, 11:36

Rashi napisał/a:
widzialam jak robiono to koncowka pilnika do paznokci i schodził bez problemu
Tego nie polecam i nie powinno się tak robić - nawet jeśli usuniesz psu kamień, to dodatkowo zniszczysz mu szkliwo, pomijając już fakt nieprzyjemnego uczucia i bólu.
Rashi - 26 Grudzień 2008, 13:02

nie wydawalo mi sie by psu to bol sprawialo :roll:
a ktos mi powiedzial ze szkliwo tak latwo nie jest naruszyc i ze takie sciagnanie nie niszczyy.... :?:

Foxy - 26 Grudzień 2008, 13:04

Cytat:
nie wydawalo mi sie by psu to bol sprawialo :roll:
W każdym razie na pewno nie jest to dla niego przyjemne :]
Przejedź sobie chwilę pilniczkiem po zębach :P

Rashi - 26 Grudzień 2008, 13:05

tak...tylko moimi zebami kosci nie rozwale :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
taka mala roznica :mrgreen:

KW - 26 Grudzień 2008, 13:20

Ja powiem tak. Onul miał czyszczone regularnie zęby a mimo wszystko na tylnych zębach ten kamień się osadzał i co jakiś czas ściągaliśmy. Nie było tego na tyle by psa usypiać a i pies niesamowicie cierpliwy i spokojny także dał sobie bez trudu w paszczy grzebać. Kamień miał ściągany może ze 4 razy co prawda nie pilniczkiem tylko takim dłutkiem (?). Nie zauważyłam ani ja ani wet by coś się tam złego działo a psa to naprawdę nie bolało. No... inna kwestia że boby są jednak dość "gruboskórne" ;)
Diana S - 26 Grudzień 2008, 13:31

Foxy napisał/a:
Cytat:
nie wydawalo mi sie by psu to bol sprawialo :roll:
W każdym razie na pewno nie jest to dla niego przyjemne :]
Przejedź sobie chwilę pilniczkiem po zębach :P


A kto powiedział, ze usuwanie kamienia ultra dźwiękami jest przyjemne?
zabieg ten, ogolenie nalezy do nie przyjemnych.
Kireta ( to profesjonalne narzedzie do usuwania kamienia) to ostre narzedzie, zapewniam, ze pilnik w porównaniu z kireta to miodzio. Pilnik do paznokci, jest tepo zakonczony, wiec szkliwa na pewno nie uszkodzi. Jesli chodzi o reczne usuwanie kamienia -pilnikiem, trzeba to umiejetnie zrobic, by nie uszkodzic dziasła u psa. Najlepiej niech to zrobi wet, w swoim gabinecie, profesjonalnymi narzedziami, kiretami, ultra dzwiekami.

Arcana - 26 Grudzień 2008, 13:40

Moja suka ma ten sam problem chociaż na co dzień je twarde kości w dużych ilościach :? . Nasz wet stwierdził, że jak na rocznego psa na takiej diecie faktycznie osad na zębach jest dość spory (na razie widoczny jest tylko na kłach). Ale powiedział też, że niektóre psy mają takie predyspozycje (skład śliny), których niestety nie da się zlikwidować, a co najwyżej zminimalizować. Moim skromnym zdaniem surowe korpusy nie są na tyle twarde by skutecznie usunąć osad na zębach. Najlepsze są chyba do tego kości wołowe (tak przynajmniej wynika z moich obserwacji ;) )
Przy poprzednim psie, który też miał ogromne problemy z osadem moja mama czyściła mu zęby gazikiem nasączonym sokiem z cytryny ale szczerze mówiąc nie wiem czy to jest bezpieczny sposób (fakt, że osad po tym na prawdę schodził).

Rashi - 26 Grudzień 2008, 13:44

Cytat:
a mimo wszystko na tylnych zębach ten kamień się osadzał

no wlasnie....moj ma z 2 tylnimi problem....u góry....

Tylko nie wiem czy mam isc z psem do weta by mu 1 zeba wyczyscil :shock:
czy poczekac na resze zabkow ....
Cytat:
Najlepsze są chyba do tego kości wołowe

surowe? sprobujemy poobserwowac :]

Wadera - 26 Grudzień 2008, 13:54

Poczekajcie chwilkę z dyskusja bo przygotowuję mały artykulik na ten temat.
Na początek bardzo ogólnie o chorobach przyzębia - głównie przyczynach -
ÂŹródło: http://www.lecznica-zwier...&do_pdf=1&id=24 jest kiepskiej jakości technicznej, więc ładuję całość

Kamień nazębny

Właściciele psów i kotów często zgłaszają lekarzowi weterynarii problem nieprzyjemnego zapachu z pyska ich pupili.
Zazwyczaj mówią o tym przy okazji szczepienia bądź odrobaczania, nie jako głównego celu wizyty. Bardzo często błędem właścicieli jest brak obserwacji jamy ustnej psa czy kota, szczególnie tych w starszym wieku. Wiele chorób układowych może dawać objawy występujące m. in. w jamie ustnej. Jeśli pies jest zdrowy i nie odczuwa żadnych innych dolegliwości, zazwyczaj powodem nieprzyjemnego zapachu jest kamień nazębny. Z kolei sama jego obecność może przyczyniać się do wystąpienia z czasem schorzeń innych układów, pozornie z zębami niezwiązanych.
Kamień nazębny powstaje w wyniku mineralizacji płytki i osadu nazębnego. Termin płytka nazębna może być definiowany, jako rezultat złożonej akumulacji bakterii tlenowych i beztlenowych, ściśle przylegających do powierzchni zębów jako lepkie złoże. Pierwszym stadium rozwoju osadu nazębnego jest kształtowanie się na powierzchni szkliwa niewidocznego gołym okiem, glikoproteinowego nalotu przynależnego drobnoustrojom. Następnie pojawiają się mikroorganizmy i osnowa międzybakteryjna, wytwarzane są przez bakterie cukry zewnątrzkomórkowe, które ułatwiają przyleganie kolejnych komórek bakteryjnych do podłoża. Tworzy się żółtawy nalot. W jamie ustnej można rozróżnić
kilkaset różnych rodzajów bakterii, sama ślina zaś zawiera ok. 750 mln bakterii w 1 ml. Drobnoustroje te występują w formie kulistej, są powleczone przez polisacharydy zewnątrzkomórkowe (typu lewan i dekstran). Polisacharydy reprezentują ok. 20% osadu zębowego. Gromadzone są one przez wielką różnorodność bakterii w osadzie. Ich rola polega na ułatwianiu kolonizacji komórek bateryjnych na powierzchni zębów. Starzenie się płytki nazębnej związane jest ze wzrostem jej objętości. Ponadto następuje modyfikacja populacji bakteryjnych, w których udział bakterii tlenowych maleje na korzyść beztlenowców. Rozwój bakterii z czasem prowadzi do zapalenia dziąseł (zaczerwienienie i opuchlizna), co może być przyczyną utraty apetytu i bolesności podczas gryzienia. Bakterie stopniowo przyczyniają się do niszczenia tkanek utrzymujących ząb w zębodole. W zaawansowanym stadium bakterie namnażają się u podstawy korzenia zęba osiągając kość, w której tkwi ząb - dochodzi do rozchwiania zębów i znacznie wzrasta ryzyko powstawania ropni okołowierzchołkowych.

Wstrętny zapach z pyska powodowany jest przede wszystkim przez związki siarki produkowane przez bakterie rozkładające białko zawarte w karmie. W wyniku mineralizacji osadu bakteryjnego dochodzi do powstawania kamienia nazębnego. Pomimo iż ślina pełni funkcje ochronne dla jamy ustnej, działa buforująco, reguluje gospodarkę wodno- elektrolitową oraz działa bakteriobójczo, to jednak na swój sposób przyczynia się do powstawania kamienia. Zawiera ona bowiem więcej soli mineralnych niż, np. w ludzkiej ślinie, ponadto obecne są w niej złuszczone nabłonki, leukocyty, aminokwasy, białka, mocznik.

Klinicznie wyróżnia się kamień nazębny poddziąsłowy i naddziąsłowy. Kamień naddziąsłowy powstaje ze zwapnienia osadu nazębnego i umiejscawia się głównie w okolicy ujścia gruczołów ślinowych. Obecność kamienia naddziąsłowego sprzyja wystąpieniu chorób przyzębia - paradontopatii.

Kamień poddziąsłowy jest następstwem stanu zapalnego dziąseł, gdy dochodzi do uszkodzenia kieszonki dziąsłowej, martwicy i owrzodzeń. Kamień nazębny ze względu na swoją porowatą powierzchnię stwarza idealne warunki dla rozwoju mikroorganizmów chorobotwórczych, które po przedostaniu się do krwi, mogą przyczyniać się do wystąpienia chorób innych narządów, bądź pogłębiają już istniejący stan chorobowy, np. serca, nerek, wątroby, etc.


Do czynników ułatwiających formowanie się płytki, bakteryjnej, a następnie osadu nazębnego zalicza się przede wszystkim warunki utrudniające lub uniemożliwiające samooczyszczanie, nieprawidłowy zgryz, bruzdy i guzki zębowe, zbyt płytki przedsionek jamy ustnej, kleista konsystencja pokarmu, wysoka zawartość cukru w diecie, stany zapalne dziąseł, ślinotok. Właściciele psów i kotów, szczególnie w wieku seniora, powinni częściej zaglądać im do pyska. Ale żeby było to możliwe, pupilek musi być przyzwyczajany do zabiegów w jamie ustnej już od szczenięcia/kociaka, które w przyszłości będą u niego wykonywane.

Już od początku właściciel powinien przyzwyczajać zwierzaka do tego, że mu się do pyska zagląda, powinien próbować "myć" mu zęby, a zwierzak nie powinien w przyszłości gwałtownie reagować na zabiegi, potem niezbędne do utrzymania jego zębów i przyzębia w dobrym stanie. W programie profilaktycznym powinny być uwzględnione takie działania jak eliminacja pokarmów bogatych w cukry, zmniejszenie częstotliwości żywienia, wykluczenie kleistych, miękkich pokarmów- zamiana na konsystencję twardą. Lekarz wet. powinien także wskazać właścicielowi zwierzęcia właściwą technikę szczotkowania zębów. polega ona na rozsunięciu policzków, umieszczeniu szczoteczki we właściwym miejscu i szczotkowaniu ruchem okrężnym powierzchni bocznej zębów, szczeliny dziąsłowej i korony. Szczotka powinna być często zmieniana ze względu na gromadzenie się na niej bakterii. Polecane jest włosie syntetyczne, giętkie, niekaleczące dziąseł, a pasty powinny być słabo ścieralne, strawne bez konieczności spłukiwania, z dodatkiem fluoru, aromatyzowanych aromatem np. mięsnym.
Należy przestrzec właścicieli przed samodzielnym usuwaniem złogów kamienia przy pomocy narzędzi ręcznych, ponieważ mogą spowodować liczne uszkodzenia przyzębia i powierzchni zębów.
Zabiegi usuwania kamienia nazębnego dostępne są już w wielu gabinetach. Zazwyczaj wykonywane są one metodą ultradźwiękową, gdyż tylko w niewielkim stopniu mogą uszkodzić szkliwo ( a przy usuwaniu kamienia jest to nieuchronne). Po zabiegu zęby poleruje się, aby zniwelować porowatą powierzchnię, która sprzyja osadzaniu się płytki bakteryjnej. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu, ponieważ niemożliwym byłoby utrzymać w pełni przytomnego psa z otwartym pyskiem przez choćby krótką chwilę.

Regularne usuwanie płytki nazębnej oraz odpowiednia terapia mogą pomóc w zapobieganiu lub opóźnieniu powstawania kamienia.

Dajcie mi jeszcze godzinkę - b :P ędzie parę domowych sposobów na pozbycie się, a raczej opóźnienie w narastaniu kamienia.

Rashi - 26 Grudzień 2008, 14:13

jeee o to mi chodziło :D
czekam na domowe sposoby :mrgreen: :mrgreen:

ten artykuł mnie nastraszyl....bo juz probowala sciagnac kamien..... :| ale w sumie nic tam nie ruszylam , nawet odrobiny nie sciagnelam wiec mysle ze przezyje :]

Wadera - 26 Grudzień 2008, 16:48

Uff, jak ten czas leci.

Kamień nazębny zbudowany jest z fosforanu i węglanu wapnia. Jest twardy ale na szczęście kruchy, z początku z reguły ma kolor żółty, później coraz bardziej ciemnobrunatny. Najczęściej osadza się na kłach, zębach trzonowych i przedtrzonowych i zwykle nie jest rozłożony równomiernie, więcej go po tej stronie, którą pies rzadziej rozgryza pokarm.
Kamień nazębny powstaje w trakcie życia psa stopniowo, ale coraz częściej spotyka się go u młodych psów, mimo że kłopoty tego typu powinny się zaczynać dopiero po 2 roku życia. Dla wątpliwego pocieszenia kamień nazębny występuje u 80% psiej populacji.

Tworzenie się kamienia zależy w dużej mierze od:
- predyspozycji genetycznych - szybciej przebiega u ras zminiaturyzowanych (szczególnie podatne rasy: jamniki, pekińczyki, yorkshire terriery, lhasa apso, maltańczyki, miniatury pudli,
- chemicznego składu śliny – co częściowo jest także uwarunkowane genetycznie, często „czyste” zęby, bądź pokryte kamieniem występują w liniach hodowlanych (podobnie jak wczesne siwienie) – warto więc patrzeć na rodziców przyszłego psiaka także pod tym kątem,
- rodzaju pokarmu – kości, twarda sucha karma - powoduje ścieranie płytki,
- ogólnego stanu zdrowia, np. silne zapalenia dziąseł może wywołać niewydolność nerek,
- higieny jamy ustnej - mycie zębów chroni je i dziąsła –choć tu opinie znawców są różne.

Objawy początkowe

• obecność brązowego lub żółtego nalotu na zębach przy linii dziąseł (jest to płytka lub kamień nazębny);
• brzydki zapach z pyska;
• zaczerwienienie i obrzęk dziąseł;
• krwawienie z jamy ustnej.
W miarę postępów choroby pojawia się:
• niechęć do jedzenia - spowodowana bólem w obrębie pyska;
• ropne wypływy z pyska;
• wybrzuszenie tuż poniżej gałki ocznej - ropień zębodołowy - pies może być osowiały i mieć podniesioną temperaturę ciała.
Powyższe objawy wymagają szybkiej konsultacji z weterynarzem
Dlaczego głupi kamień jest taki niebezpieczny ? Osadzanie się płytki i kamienia nazębnego, powoduje stopniowe odsłanianie się szyjek zębowych i tworzenie kieszonek dziąsłowych. Kolejnym etapem choroby są ubytki szkliwa w zębach, uszkodzenie kości dookoła korzenia zęba, co może bezpośrednio prowadzić do ropnego zapalenie korzeni zębów, ich wypadania, a nawet zakończyć się zapaleniem kości żuchwy (w skrajnych wypadku potrafi to doprowadzić do jej złamania).
Należy dodatkowo pamiętać, że bakterie znajdujące się w chorej jamie ustnej mogą przedostać się do innych organów ciała i spowodować choroby serca, nerek, wątroby, płuc.
No i niestety stan zapalny jamy ustnej jest dla psa bardzo bolesny – gromadzący się kamień uciska na dziąsła, podważa je powodując stan zapalny. Stopniowo resztki pokarmu gromadzą się w przestrzeni między kamieniem a dziąsłami sprzyjając rozwojowi flory bakteryjnej, co szybko prowadzi do rozprzestrzenienia się zapalenia. Jest to właśnie moment, w którym zwierzę stara się unikać pobierania pokarmu, sprawia mu to wyraźny ból, nieprzyjemny gnilny zapach z pyska jest łatwo wyczuwalny, a w bardziej zaawansowanej postaci następuje rozchwianie i wypadanie zębów.

Czyszczenie zębów


Zacznijmy od sposobów domowych – mam nadzieję, że Brończyk zrobi wieczorem odbiór jakościowy – bo to wszystko z neta:
- można stosować szczoteczki i pasty, kupione w zoologach - ale są ich gorący przeciwnicy

Psie pasty do zębów mają atrakcyjny dla nich zapach i smak – na przykład kurczaka, mają też obniżoną w stosunku do past dla ludzi zawartość fluoru. Często w załączeniu do past sprzedawane są specjalne, zakładane na palec czyściki. Specjalne psie szczoteczki raczej kupuje się oddzielnie – zgodnie z reklamą są one dostosowane do kształtu psich zębów, tak aby można było myć zęby jednocześnie od strony policzkowej i podjęzykowej. Gdyby tak było to dla niektórych ras, bądź przynajmniej typów szczęki – powinny być różne. :( Czyszczenie zębów powinno się odbywać raz w tygodniu, lub przynajmniej raz na dziesięć dni.

A tu zdanie przeciwnika past i szczoteczek - doktor Sumińskiej – „Kamień nazębny u psów jest konsekwencją "ucywilizowania". Nie tylko pokarm ma na to wpływ. Także stworzenie ras bardzo zminiaturyzowanych, jak i tych ze zniekształconą czaszką. Zęby służą do gryzienia, czego często nie rozumieją opiekunowie psów. Tym, którzy myją psom zęby radzę wytarzać się w padlinie, będą mieć podobne odczucia jak pies z paszczą pełną pasty. Radzę dawać psom regularnie cielęce kości, to powinno zminimalizować osadzanie się kamienia”
http://pies.onet.pl/14,47...rt_artykul.html



- w domu owijamy wskazujący palec kawałkiem gazy nasączonym, np.;
1) wodą utlenioną,
2) roztworem spożywczej sody oczyszczonej (płaska łyżeczka na szklankę wody),
3) sokiem z cytryny
i stanowczo, dokładnie czyścimy psu zęby, starając się nie najeżdżać na dziąsła. Ze względu na zbyt łagodne działanie domowych środków, zabieg czyszczenie powinien być wykonywany częściej, np. raz na pięć dni.

Większość psów ze spokojem poddaje się czyszczeniu zębów, jeżeli zabieg wykonywany jest systematycznie i nie na siłę. Psy karmione pokarmami miękkimi (puszki, sucha karma) częściej cierpią z powodu kamienia nazębnego niż psy, które czasami dostają kości. Wtedy w samoistny, mechaniczny sposób następuje ścieranie się osadu z zębów. Z tego powodu należy zadbać, by pies miał dostęp do zabawek (gryzaków), które działają w analogiczny sposób.

Metody weterynaryjne
Kamień nazębny usunięty może być przez lekarza weterynarii w dwojaki sposób metodą mechaniczną, poprzez zastosowanie łyżeczki, lub z użyciem ultradźwięków, np. przy pomocy aparatu "piezodent". Obydwie metody wymagają całkowitego spokoju zwierzęcia podczas wykonywania zabiegu. Dlatego niezbędne jest podanie zwierzęciu przed zabiegiem środków typu "głupi Jaś". Dokładne wykonanie zabiegu zajmuje kilkadziesiąt minut. Samo usuwanie nie jest dla psa bolesne, ale nieprzyjemne ze względu na charakterystyczne dźwięki wydawane przez aparat. No i kwestia psychiki, do wyjątków należą psy pozwalające sobie grzebać w zębach. Na koniec wet poleruje zęby pastą stomatologiczną, która opóźnia odkładanie się kamienia i dezynfekuje się jamę ustną.

W przypadkach bardzo zaawansowanych chorób przyzębia lekarz powinien stwierdzić czy stan zapalny w jamie ustnej psa jest wynikiem kamienia nazębnego, czy innego schorzenia. Proste badanie krwi i moczu pozwala wykluczyć niewydolność nerek i inne choroby mogące wywoływać choroby przyzębia. Pies w takim stanie, często jest już tak osłabiony i odwodniony, że niezbędna jest kroplówka. Następnie wprowadza się psa w narkozę. Mechanicznie lub za pomocą aparatu ultradźwiękowego usuwa się płytkę i kamień nazębny, oczyszcza się kieszonki zębowe i usuwa ruszające się zęby. Poleruje się zęby pastą stomatologiczną i dezynfekuje się jamę ustną. Jeśli stan zapalny jest bardzo silny można pobrać wymaz do badania bakteriologicznego, który daje nam informację o obecności konkretnych bakterii i ich odporności na poszczególne antybiotyki - pomaga to dobrać leki. Po takim zabiegu konieczne jest podawanie środków przeciwbólowych (2 do 7 dni) i antybiotyków.
Jeśli z jakiś powodów nie można psa poddać narkozie, stosuje się leczenie zachowawcze. Polega ono na podaniu specjalnych tabletek. Poprawiają one stan ogólny jamy ustnej, znoszą stan zapalny, likwidują nieprzyjemny zapach z pyska. Niestety nie zwalczają przyczyny czyli kamienia nazębnego. Należy wówczas położyć nacisk na profilaktykę.
ÂŹródła:
http://www.artax.pl/kamien_nazebny.html
http://www.otps.strazgraniczna.pl/4kwi7.html
http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=22
sklepy - http://animalia.pl/sklep.php?kat=166

Zajrzyjcie jeszcze tu:
http://www.vetmozga.com/artykuly/chorobyzebow.php
http://www.euroanimal.pl/...yjna_Psidoktor)
http://www.vetcontact.com...ogia_ulotka.pdf
http://www.wet.pl/strona.php?p=7 – warto spojrzeć na zdjęcia, zachęta do profilaktyki natychmiastowa
http://www.kazior5.com/piespielegnacja.htm - trochę rad ogólnie o pielęgnacji

KW - 26 Grudzień 2008, 17:15

Cytat:
Tym, którzy myją psom zęby radzę wytarzać się w padlinie, będą mieć podobne odczucia jak pies z paszczą pełną pasty. Radzę dawać psom regularnie cielęce kości, to powinno zminimalizować osadzanie się kamienia”

Pani Sumińska chyba bardzo ogólnie potraktowała temat bo ja widać pies psu nie równy. Przykład moje psy miały i mają cały czas dostęp do kości czy to wołowej czy strusiej oprócz tego myte zęby i co? Kamień i tak się pojawił, na pewno mniej niż gdybym nie myła ale jest. Arcana wspomniała o Sadze która ma rok i już jest kamień, choć Saga jest na surowych kościach (z tego co wyczytałam). Jak widać indywidualna kwestia.
Po za tym co to za porównanie z tą padliną? A co , jak psu kwas cytrynowy zapodam do pyska to to już będzie dla niego miłe? Po za tym nie ma co, jak mam się zastanawiać czy pasta czy narkoza to dylematu nie mam ;)

Arcana - 26 Grudzień 2008, 18:02

Wadera napisał/a:

w domu owijamy wskazujący palec kawałkiem gazy nasączonym, np.;
3) sokiem z cytryny

Czyli rozumiem, że ten sposób jest jednak dopuszczalny i nieszkodliwy dla psa ;)
Ostatnio próbowałam go na Sadze i muszę przyznać, że efekt był całkiem zadowalający. Jej osad jest jeszcze widocznie dość "słaby", bo w sporej części po tym zszedł z kłów (a sok z cytryny wyjątkowo suce smakował :P ).
Wadera napisał/a:
Ze względu na zbyt łagodne działanie domowych środków, zabieg czyszczenie powinien być wykonywany częściej, np. raz na pięć dni.

Hmm, a ja czyściłabym nawet codziennie. Czyli nie trzeba aż tak często?

Wadera - 26 Grudzień 2008, 18:16

arcana81 napisał/a:
Hmm, a ja czyściłabym nawet codziennie. Czyli nie trzeba aż tak często?


No i właśnie tu jest problem. Przydałyby się jakies badania na ten temat. Sok z cytryny to jednak kwas, pytanie jak on działa na szkliwo. Bo co z tego, że doładnie usuniemy nalot, jak po dłuższym czasie używania uszkodzimy szkliwo.
Opinie są jednak różne, daje dwa wątki dyskusji z dogo,
http://www.dogomania.pl/f...-psom-zeby-403/
http://www.dogomania.pl/f...lupi-jas-15194/

Myślę, że wpływ na psie zęby ma także woda, która jest sztucznie uzdatniana, pod kątem człowieka. W którymś z wątków Zofia Mrzewińska pisała, że podczas urlopu znacznie poprawił się u psa stan zębów, spowodowała to miejscowa woda, nie chlorowana , nie ozonowana. Więc może pomogłaby mineralka do picia, tylko która ? :lol:

Rashi - 26 Grudzień 2008, 19:00

mniam mniam......zrobilyscie mi smaka....umyje Rashowi zeby cytrynka...... :mrgreen:
Cytat:
zy pasta czy narkoza to dylematu nie mam

dlatego zalozylam temat....bo.....nie bede psa narkotyzowac dla jednego zeba.....postaram sie pierw domowymi sposobami te .... usunac :]
dzieki za odp :]

Diana S - 26 Grudzień 2008, 20:01

Zycze powodzenia z cytrynka, moze zdziała cuda, przeciez sa swieta.
Powodzenia. :lol:

bronczyk - 26 Grudzień 2008, 20:41

Są psy, które mają mocne zęby i tym kamień się osadza bardzo wolno. Niestety teraz coraz więcej psów należy do drugiej grupy. Mają słabe zęby i w zasadzie żeby nie dopuścić do powstania zmian należałoby im te zęby myć kilka razy dziennie. Dosyć to uciążliwe. Jak ma tego kamienia niezbyt dużo to nigdzie bym nie chodziła. I tak zaraz narośnie następny.
Przy czyszczeniu zawsze szkliwo się trochę podniszczy. I nie jestem zwolenniczką częstego usuwania kamienia. Jeszcze jak pies musi mieć narkozę to już trzeba ostrożnie.

Arcana - 26 Grudzień 2008, 21:30

Diana S napisał/a:
Zycze powodzenia z cytrynka, moze zdziała cuda, przeciez sa swieta.
Powodzenia

Czy zdziała cuda to trudno powiedzieć. Fakt, że osad schodzi. Mój dalmatyńczyk nigdy nie miał usuwanego kamienia przez weta, bo większość udawało się zlikwidować właśnie za pomocą cytryny. Jasne, że trudno oczekiwać znacznej poprawy w jakimś strasznie zaawansowanym stanie kamienia, ale przy początkowych stadiach spisuje się wcale nieźle.

suzah - 15 Styczeń 2009, 16:22

Moja Suzi za chiny nie daje sobie czyścić ząbków...
Foxy - 15 Styczeń 2009, 20:48

A w jaki sposób to robisz?

Weźmy pod uwagę, że mycie / czyszczenie zębów nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy dla psa ;)

Czort - 28 Styczeń 2009, 18:39

Ja czytałam, wprawdzie chodziło o ludzi, ale o cytrynę się rozchodzi. Pisało, że jak pijemy herbatę z cytryną (a w herbacie i tak jest małe stężenie kwasu) to przed myciem zębów trzeba koniecznie dobrze wypłukać buzię, bo inaczej jest to bardzo niezdrowe dla szkliwa
Diana S - 1 Luty 2009, 21:39

Czort napisał/a:
Ja czytałam, wprawdzie chodziło o ludzi, ale o cytrynę się rozchodzi. Pisało, że jak pijemy herbatę z cytryną (a w herbacie i tak jest małe stężenie kwasu) to przed myciem zębów trzeba koniecznie dobrze wypłukać buzię, bo inaczej jest to bardzo niezdrowe dla szkliwa



Bujda.

Tilia - 28 Lipiec 2009, 14:37

Teraz jeszcze są ostatnie dni akcji Pedigree Miesiac Zdrowych Zębów- można w wybranej klinice bezpłatnie przejrzeć zęby swojego psa. Moja siostra była dziś z Guapą. Miła pani doktór obejrzała zęby i stwierdziła, że nie jest tak źle :shock: ponoć przychodzą psy z koszmarnymi zębami. Ja jednak uważam, że Guapa ma zęby zapuszczone niestety i szkoda że pani wet nie zmotywowała mojej siostry do dbania o psie uzębienie. Guapa jest za to zadodolona, bo dostała ciasteczka mające nie dopuszczać do osadzania się kamienia (tere-fere ;) ). Chyba pójdę z resztą stada zobaczymy co powiedzą.
Aga - 28 Lipiec 2009, 16:16

Też byłam - dostaliśmy denta-stixy :P

Niestety to nie był nasz weterynarz - miał problem zajrzeć Rokiemu do pyska bo wywijał jęzorem chcąc go pocałować i jednak on nie lubi zaglądania do pyska więc musiałam trzymać mu głowę :P

Oczekiwałam czegoś konkretnego - niewielkie ilości kamienia,miejscami na trzonowcach zaczynają się psuć[ja widziałam że tam są takie dwie niewielkie kropki :P ],siekacze skruszone,niewielki skruszony ubytek na górnych kłach - ot tyle,powiedział co widział chociaż tyle to ja wiedziałam od swojego weterynarza a jakiekolwiek leczenie i tak mielibyśmy przeprowadzać normalnie nawet nie patrząc na akcję - jedynie denta stixami się pies nacieszył bo za darmo :mrgreen: I jakieś tam dostaliśmy ulotki z kodami do wysłania przez internet w celu jakiejś wycieczki :P

Ann94 - 28 Lipiec 2009, 16:41

właśnie czytałam coś o tej akcji tylko nie pamietam na jakiej stronie jest spis weterynarzy u których można takowy przeglad zrobić pamiętacie może?
Foxy - 28 Lipiec 2009, 17:02

Ann94 napisał/a:
pamiętacie może?
http://pedigree.pl/?d=335 i klikasz: znajdź klinikę, wybierasz województwo, a potem swoje miasto.
Arcana - 28 Lipiec 2009, 18:46

Eee tam, moja suka ma przegląd zębów gratis u swojego ukochanego weta kiedy tylko nam się zachce :mrgreen: Taka akcja jest dobra natomiast dla psów, które weta widzą raz na ruski rok, może zmotywuje niektórych właścicieli żeby pokazać psa weterynarzowi profilaktycznie.
Ann94 - 28 Lipiec 2009, 20:16

Foxy napisał/a:
http://pedigree.pl/?d=335 i klikasz: znajdź klinikę, wybierasz województwo, a potem swoje miasto.
dzięki Foxy :mrgreen:
Tilia - 28 Lipiec 2009, 21:38

Arcana ;) a ja poszłam- uznałam to za doskonałą okazję do socjalizacji Hesi- obcy pan dotyka, ogląda, zagląda w zęby i jeszcze ciacha gratis :P nie do końca wyszło bo pan wet specjalnie skory do zaglądania w zęby nie był...
Ann94 - 29 Lipiec 2009, 12:49

a mojego weta nie ma co za dziadostwo :mrgreen: :mrgreen:
Fiolka - 5 Styczeń 2011, 18:00

a jak wygląda kamień na zębach? :oops:
moja ma taki żółty osad

Arcana - 5 Styczeń 2011, 18:59

Fiolka napisał/a:
a jak wygląda kamień na zębach?

Jest brązowy i nie daje się usunąć np. paznokciem. Jeśli tworzy się żółty osad, to należy czyścić psu zęby, bo w przeciwnym razie jest to "podkład" pod kamień właśnie.

Fiolka - 5 Styczeń 2011, 19:03

tak smaruje jej zeby pastą Orozyme
Fiolka - 1 Luty 2011, 15:38

http://www.kuchniapupila....ent,p1748013370 miał ktoś to? działa?
dziekuje z góry za informacje

a to miał ktos może?
http://www.kuchniapupila....d59fff6af53a928


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group