Świat Psów
Forum miłośników psów

Znaleziono psa - Co powinieneś zrobić gdy znajdziesz Psa?

Kocham_psy - 12 Maj 2008, 20:35
Temat postu: Co powinieneś zrobić gdy znajdziesz Psa?
Gdy znajdziesz bezdomnego Psa od razu nasuwa się pytanie "Co robić?"

-Po pierwsze zobacz czy nie ma adresówki(powinno być zapięte przy obroży)
-Idz do weterynarza i poproś Go by sprawdził czy Pies nie ma czipu(takie coś pod skórą)
-Porozwieszaj ogłoszenia że znalazłaś takiego oto Psa.
-zadzwoń do Schronisk czy nie było ogłoszenia że zaginoł Pies.

Jeżeli nie możesz zatrzymać Psa najlepiej zadzwoń na Straż Miejską-Oni powinni zabrać Psa do jakiegoś Schroniska,lub samemu zawieź i dowiedz się więcej.

Ktoś jeszcze jakieś pomysły?

Rashi - 12 Maj 2008, 20:45

jeszcze dodam
-jezeli znajdziesz psa po wypadku,potrzebujacego pomocy a nie stac Cie na leczenie cudzego psa to zadzwon na straz miejska-a oni do schroniska do zabiora....
lepsze to zawsze niz zdychanie psa na ulicy

Kosukarg - 16 Maj 2008, 18:08

Albo sam przygarnij jeśli do nikogo nie należy...jeśli masz taką możliwość ;)
Hefe - 16 Maj 2008, 18:15

Oprócz tego, że w schronisku zapytać czy nikt nie zgłaszał się po takiego psa... to jeśli zostawisz psa u siebie na czas znalezienia właściciela... zostaw swoje dane jakby ktoś pytał o niego.
Kukuśka_Roofi - 5 Styczeń 2009, 20:56

Pod moim blokiem od kilku dni "kręci" się pies. Siada przed moją klatką, jak ktoś przechodzi obok niego, to on zaraz idzie za nim, później zawraca i tak do wszystkich... Ma obrożę, nie ma adresówki. Nie wiem, czy pies się zgubił i szuka właściciela, czy ludzie wypuszczają go żeby się załatwił. Bo na moim osiedlu są takie rodziny, które tak właśnie robią.... Widziałam ogłoszenie, że zgubił się taki pies, ale jest napisane, że nie ma na sobie obroży - a ten ma!! Czekam na niego, aż przyjdzie...Chce pójść z nim do weta, żeby sprawdził czy posiada czip...ale jak widzę go wieczorem, to lecznica jest zamknięta. Jeżeli nie będzie miał czipu, to co wtedy?? Zadzwonię do straży miejskiej, ale jeśli on jest wypuszczany"na siku", to trafi do schroniska... Co robić?? Psa nakarmiłam, jest zdrowy.. Tylko jak się dowiedzieć, czy ma właściciela? A może się zgubił? Suki mają teraz cieczki, może dlatego "kręci" się pod blokiem.. :roll:
KW - 5 Styczeń 2009, 21:03

A nie masz możliwości by wziąć psa do siebie? Jeżeli nie to ja bym do schroniska dzwoniła albo sama bym psa zawiozła i jakieś ogłoszenia można by porozwieszać na przystankach, drzwiach czy słupach.
Kukuśka_Roofi - 5 Styczeń 2009, 21:05

Cytat:
A nie masz możliwości by wziąć psa do siebie?


Nie, mój Roofi jest zazdrosny i buczy na niego.

Cytat:
Jeżeli nie to ja bym do schroniska dzwoniła albo sama bym psa zawiozła


W Szczecinie psów już nie przyjmują.

KW - 5 Styczeń 2009, 21:11

To nie dobrze :/ A może znajomi pomogliby, co?
Kukuśka_Roofi - 5 Styczeń 2009, 21:16

Cytat:
A może znajomi pomogliby, co?

Popytam..

Ale cały czas korci mnie to, czy pies naprawdę się zgubił, czy nie...
Mam nadzieję, że jutro go zaprowadzę do weta i oby miał czip :|

A tak swoją drogą, u nas w mieście pełno ogłoszeń o zagubionych psach w Nowy Rok... i wszystko przez petardy, właścicieli i bezmyślnych ludzi.. :|

KW - 5 Styczeń 2009, 21:21

Cytat:
A tak swoją drogą, u nas w mieście pełno ogłoszeń o zagubionych psach w Nowy Rok... i wszystko przez petardy, właścicieli i bezmyślnych ludzi.. :|

Smutne to, że ludziom brak wyobraźni :( Daj znać jak coś drgnie w sprawie psiaka. Trzymam kciuki.

maris - 5 Styczeń 2009, 22:07

Kukuśka_Roofi napisał/a:
A tak swoją drogą, u nas w mieście pełno ogłoszeń o zagubionych psach w Nowy Rok... i wszystko przez petardy, właścicieli i bezmyślnych ludzi..

To wlasnie przez petardy, a moze raczej "dzieki nim" moj kolega dokladnie rok temu 1.stycznia stal sie posiadaczem suczy ON o przecudnej urodzie i ogromnej inteligencji. Dosc dlugo szukal wlascicieli, bo pies i zadbany byl i wyraznie szkolony, tylko mocno zastraszony. Na szczescie dla jego rodziny nikt sie o sucz nie upomnial. Zatem i happy endy sie trafiaja w takich historiach :)

Zas co do instytucji, ktore mozna prosic o pomoc w przypadku sierotki, ktorej z roznych przyczyn nie mozemy nawet tymczasowo przygarnac, to dobrym adresem jest Straz dla Zwierzat dzialajaca w wiekszosci duzych miast w Pl. Oficjalna stronka SdZ: http://www.strazdlazwierzat.com.pl

Pianka - 6 Styczeń 2009, 11:33

Cytat:
Widziałam ogłoszenie, że zgubił się taki pies, ale jest napisane, że nie ma na sobie obroży - a ten ma!!

To co ze ma? ktoś mu mógł poprostu założyć. U nas czasami jak chodzi jakiś łagodny psiak do dzieci to one sobie go ubierają w obroże.
ja bym jednak zadzwoniła pod podany numer w ogłoszeniu.


W sylwestra faktycznie dużo psów ucieka ja nie rozumiem jak można o takich godzinach wychodzić z psami na spacer, albo ich nie trzymać na smyczy :roll: u nas w samym nowym roku w ciagu jednego dnia przybyło 12 psów, połowa została odebrana.

Kukuśka_Roofi - 6 Styczeń 2009, 21:48

Dzisiaj jak przyjechałam z uczelni piesek się nie pojawił, choć wcześniej siostra(9 lat) mówiła, że wcześniej go widziała pod klatką.

Jutro mam wolne, więc zamierzam czatować przy oknie, jak się pojawi to szybko do weta....Moja druga siostra i jej narzeczony powiedzieli, ze mogą psa wziąć do siebie...Porozwieszamy ogłoszenia, gorzej jak nie znajdzie się właściciel. Dlatego muszę wcześniej jeszcze z siostrą pogadać...

Cytat:
a bym jednak zadzwoniła pod podany numer w ogłoszeniu.

Jak tylko będe mieć psa na smyczy, to zadzwonie.

Mam nadzieję, że jutro się wszystko rozstrzygnie.

~FiFi~ - 19 Styczeń 2009, 17:14

Ja miałam teraz taką sytuację, że znalazłam psa, a konkretnie suczkę i przygarnęłam ją do siebie a później ogłoszenia porozwieszałam. i się wczoraj właścicielka zgłosiła. Tak mi tej suni teraz brak :cry:
Steasi - 24 Lipiec 2009, 08:37

Do mojego boya ostatnio przyplątał się pies- coś w typie owczarka niemieckiego. Był młody(dawaliśmy mu z 2-3 lata) i naprawdę piękny, więc wraz z siostrami postanowili go przygarnąć. Psiak wydawał się przyjacielski i kochany...właśnie wydawał się.. po dniu stał się agresywny, warczał na domowników, zaatakował chłopaka jednej z sióstr Kamila.Bawili się i niby wszystko było ok a tu nagle Burek zaatakował.Po tym incydencie zaczęli podejrzewać u niego wściekliznę więc zadzwonili do gminy.Przyjechała 'fachowa' ekipa, która nie potrafiła złapać psa na ?? (tego kija ze sznurkiem ściąganym), mimo że był zamknięty w komórce..Ostatecznie męczyli się z 40 min by pies im się zerwał :roll: Cała akcja trwała z bitą godzinę.Burek ma podobno pilnować oczyszczalni jakiejś.. O ie będzie zdrowy.
Szkoda psa... tam by miał naprawdę dobrze.

Foxy - 24 Lipiec 2009, 08:53

Bo jak się znajdzie psa, to po pierwsze: szuka się jego właścicieli, być może na psa ktoś czeka, ktoś tęskni.
A po drugie: jak już poszukiwania wlaściciela nie przynoszą rezultatów, to idziemy z psem do weta.

bjossa - 24 Lipiec 2009, 09:03

Foxy, to co napisałaś jest lekko mówiąc nielogiczne :lol: jak sie znajdzie psa to od razu z nim do weta, moze jest zaczipowany :)
Foxy - 24 Lipiec 2009, 09:09

Dla mnie jest logiczne :P
No ale skrót myślowy :P
Chodziło o to, że jak znajdziemy psa, to podejmujemy wszelkie działania w celu odszukania właściciela, a to jest także sprawdzenie u weta, czy pies ma chipa.
Ale chodziło o to, że jak zostawiamy sobie psa, to przydałaby się wizyta u weta w celu zaszczepienia, odrobaczenia i zrobienia badań - tego raczej nie robimy, jak szukamy właściciela psa, nie? :P

Steasi - 24 Lipiec 2009, 14:16

Wiem o tym, że powinni powiadomić ludność o znalezieniu psa.Ale oni chcieli go zatrzymać a miejsce gdzie pies się znalazł jest raczej odcięte od innych miejscowości(lasy pola pola ich wioska lasy lasy lasy).Założyli więc, że ktoś go porzucił i miał zostać.. No cóż..Pozostaje miec nadzieję, że jest zdrowy i tak będzie miał dobrze ;)
toller55 - 11 Czerwiec 2014, 14:18

Ja dzisiaj (ok.30 stopni) znalazlam psa. Wiadomo, 2, 5 tygodnia do wakacji to wywalają. Zobaczyłam go jak wbiegł mi prawie pod koła roweru. Starawy bo ma już siwy pysk ale ufny i w ogóle. Niestety moja mama nie pozwoli na trzymanie psa nawet dnia i kazała mi dzwonić do schroniska. Tak mi go szkoda...
Arcana - 12 Czerwiec 2014, 11:30

toller55, może tylko komuś zwiał, może ktoś jednak go szuka. Warto wywiesić w okolicy ogłoszenia o znalezieniu, poinformować najbliższych weterynarzy.
Ewka - 14 Czerwiec 2014, 00:05

toller55, a skąd jesteś?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group