Świat Psów
Forum miłośników psów

Dermatologia - Zmiany skórne

Arcana - 31 Lipiec 2008, 19:40
Temat postu: Zmiany skórne
Dzisiaj zauważyłam u Sagi po obu bokach, mniej więcej tam, gdzie kończą się żebra, dwa miejsca ze zmianami skórnymi. Są one nieregularnego kształtu, wielkości ok. kilku centymetrów (generalnie niezbyt rozległe), w tym miejscu skóra jest pokryta dość znacznym łupieżem i prawdopodobnie drobnymi krostkami (?), które krwawią w niektórych miejscach. Zauważyłam to zaraz po intensywnym czesaniu i nie wiem teraz, czy te krwawiące miejsca nie są wynikiem kontaktu podrażnionej skóry z grzebieniem. W tych miejscach sierść jest lekko nastroszona, ale raczej nie przerzedzona. Poza tym sierść jest ładna, błyszcząca, a Saga się nie drapie. Przy dotyku tych miejsc też nie reaguje.
Pierwsza moja myśl to alergia pokarmowa,ale oprócz tych dwóch zmienionych miejsc na skórze nie ma innych objawów. Saga je od miesiąca nową karmę i nie wiem czy alergia może wystąpić po takim czasie?
Druga sprawa to wczorajsza kąpiel z użyciem szamponu, ale już raz była kąpana tymże szamponem i obyło się bez problemów.
Jutro idę oczywiście z nią do weterynarza, ale może wcześniej ktoś podsunie mi pomysł co to może być?

Foxy - 31 Lipiec 2008, 19:59

arcana81, może być od zbyt mocnego czesania. Jaką macie szczotkę?
U mojej suki pojawiła się krwawiąca skóra ze złuszczającym się naskórkiem przy zbyt mocnym przyciskaniu trymera/szczotki do skóry, później przeszło.
Co do szamponu: też mogłoby być, bo to, że raz była w nim kąpana nie oznacza, że nie jest na niego uczulona, ale w tym wypadku dziwne jest to, że akurat w takich dwóch miejscach jest alergia.
Alergia pokarmowa - pisałaś, że suka dostała łupieżu, ale jej minęło - to może być dalsza część alergii.

Ja bym poczekała parę dni, czy to zniknie - jeśli zniknie, to możliwe, że było to od szczotki. Jak nie zniknie, to może być karma.

yuli - 31 Lipiec 2008, 20:06

arcana81, nie kąpałaś jej w jakimś zbiorniku wodnym? Np. na Muchowcu ostatnio wykryto pałeczki coli, a poza Muchowcem to też można na różne świństwa napotkać w wodzie.
Arcana - 31 Lipiec 2008, 20:09

Foxy napisał/a:
może być od zbyt mocnego czesania. Jaką macie szczotkę?


Mamy grzebień metalowy z zaokrąglonymi końcówkami. Wydaje się, że nie powinien spowodować takich podrażnień, ale się nie upieram, że tak nie jest.
Foxy napisał/a:
o do szamponu: też mogłoby być, bo to, że raz była w nim kąpana nie oznacza, że nie jest na niego uczulona, ale w tym wypadku dziwne jest to, że akurat w takich dwóch miejscach jest alergia

No właśnie dziwne by było, że akurat w tych miejscach, bo nawet mi się wylała większa ilość szamponu na szyję, więc tu by mogło wystąpić podrażnienie, a nic nie ma...
Foxy napisał/a:
Ja bym poczekała parę dni, czy to zniknie - jeśli zniknie, to możliwe, że było to od szczotki. Jak nie zniknie, to może być karma

Najgorsze jest to, że w sobotę wyjeżdżamy i teraz miałabym problem z ewentualnym odstawieniem karmy. :| Poza tym czy alergia pokarmowa może przebiegać bez żadnych objawów ze strony przewodu pokarmowego? Bo u mojej suczy nie działo się nic w tej kwestii.

Cytat:
arcana81, nie kąpałaś jej w jakimś zbiorniku wodnym


Kąpała się ostatnio dwa dni temu w stawie, w którym zawsze pływa (i wiele innych znanych nam psów, nie mówiąc już o ludziach). Nie słyszałam, żeby ktoś (człowiek czy czworonóg ) miał jakieś problemy z tego powodu.

Foxy - 31 Lipiec 2008, 20:22

Cytat:
czy alergia pokarmowa może przebiegać bez żadnych objawów ze strony przewodu pokarmowego?
Może. Nie zawsze alergia pokarmowa objawia się złymi kupkami, czy wymiotami i innymi ewidentnymi syndromami.
Czasami po prostu pies dostaje uczulenia skórnego i po tym możemy poznać alergię, ale tutaj trzeba się zastanowić, co suka je i czy to aby na pewno karma.

Cytat:
Kąpała się ostatnio dwa dni temu w stawie, w którym zawsze pływa (i wiele innych znanych nam psów, nie mówiąc już o ludziach). Nie słyszałam, żeby ktoś (człowiek czy czworonóg ) miał jakieś problemy z tego powodu.
Wiesz, nie każdy pies/człowiek reaguje alergią na np. zanieczyszczoną wodę. Jeden się wykąpie i nic mu nie będzie, a inny dostanie uczulenia, kwestie indywidualne.

Generalnie trochę jest to problem, bo skoro wyjeżdżasz w sobotę, to nawet nie będziesz miała pod ręką swojego weta, żeby jak coś to skonsultować.
Skoro idziesz jutro, to możesz powiedzieć, co i jak, choć nie sądzę, żeby wet coś wymyślił.
Może ew. podać jakieś środki, tylko, że tu byłabym ostrożna, bo tak naprawdę nie wiesz czym to jest spowodowane, a faszerowanie jej jakimiś preparatami/witaminami niekoniecznie poprawi sytuację.
Może to być spowodowane czesaniem, szamponem, kąpielą w stawie, alergią na karmę bądź na coś innego, co je. Możliwości jest sporo, także ja bym poczekała, jak się nie poprawi, no to trzeba myśleć, co dalej.

Arcana - 31 Lipiec 2008, 20:34

Foxy napisał/a:
trzeba się zastanowić, co suka je i czy to aby na pewno karma.

No właśnie ta karma wydała mi się najbardziej prawdopodobna, chociaż jest to wariant z ryżem i jagnięciną, więc niby prawdopodobieństwo alergii jest mniejsze niż na innych karmach. Oprócz tego je sporo owoców i warzyw ale to już od początku kiedy jest u nas. ÂŻadnych dodatkowych specyfików nie dostaje, które mogłyby być "winowajcą".
Foxy napisał/a:
Skoro idziesz jutro, to możesz powiedzieć, co i jak, choć nie sądzę, żeby wet coś wymyśli

Podejrzewam, że też zaleci obserwowanie, bo on raczej nie jest z tych co najpierw podają najdroższy lek, a później zastanawiają się co psu dolega... ;) Ewentualnie zaleca jakieś "domowe metody".

zosia_sg - 31 Lipiec 2008, 21:07

ja moge tylko powiedziec ze moja sunia jak miala alergie na pokarm to ja strasznie swedzialao i lupiez pojawil sie na calej powieszchni ciala... wiec nie wiem czy to co opisujesz moze byc spowodowane alergia na pokarm... ale kazdy pies reaguje indywidualnie...

pozdrawiam

an1a - 31 Lipiec 2008, 21:39

Alergia może być na wszystko.. na trawy, na szampon, na jedzenie. Jest wiele przyczyn. Może to jest alergia okresowa, czyli właśnie na trawy.
A to, że pies je od miesiąca karmę nie ma nic do rzeczy - mój pies jadł przez 4 lata karmę z kurczakiem i dostał nagle alergii ;) Jednak mięso jagnięce nie powinno uczulać.

Gato - 31 Lipiec 2008, 22:09

an1a napisał/a:
Może to jest alergia okresowa, czyli właśnie na trawy.

ale przy trawach i drzewach uczulaja glownie pylki. ja bym szukala wtedy objawow raczej ze strony gornych drog oddechowych (katar, wyciek z nosa, kichanie) ewentualnie ze strony oczu - zapuchniete, lzawiace, ropiejace. a jesli wysypki to w tych miejscach, ktore najbardziej narazone sa na kontakt z alergenem - czyli podbrzusze, brzuch, lapy.

alergie czesto objawiaja sie wysypka, ale zazwyczaj laczy sie ona z silnym swiadem. wysypka ta moze byc bardzo rozna, to juz cecha, ze tak powiem indywidualna ;) .

troche dziwi mnie miejsce, w ktorym sie to pojawilo - po obu stronach psa, mniej wiecej w tym samym miejscu. mysle ze gdyby alergia pochodzila od szamponu lub stawu (chociaz nie mowie, ze to niemozliwe) to zmiany bylyby bardziej rozprzestrzenione, rozrzucone, mniej symetryczne.

ogolnie rzecz biorac dermatozy to ogromna dziedzina chorob i mozna tu gdybyac i gdybac, a mozliwe, ze zadna z nas nie trafi. o ile dobrze pamietam to symetryczne zmiany bez siwadu, ale chyba z wylysieniami moga miec podloze endokrynologiczne (problemy z tarczyca). moze spytaj weterynarza czy nie wartaloby przebadac krwi? no chyba, ze ten od razu cos wymysli i trafi w sedno, czego Wam zycze :) .

bjossa - 31 Lipiec 2008, 22:16

Gato napisał/a:
ile dobrze pamietam to symetryczne zmiany bez siwadu, ale chyba z wylysieniami moga miec podloze endokrynologiczne (problemy z tarczyca

niedoczynność tarczycy (ma ją mój pies) charakteryzuje sie tym, że u psa pojawia sie wyłysienie po obu strnach ciała, na łopatkach i karku oraz robi sie tzw. szczurzy ogon. Pies jest troche ospały, ma problemy z utrzymaniem wagi. Brutus nie miał w tych miejscach łupieżu, zmina skórnych itp tylko poprostu nie miał tam sierści. Jednak niedoczynność może być powodem do zapalenia skóry. Wystarczy zwykłe badanie krwi aby stwierdzić czy przyczyną jest tarczyca, jesli tak to do końca życia pies musi łykać tabletki, ale to nic strasznego :)
tutaj to schorzenie jest ładnie opisane
http://www.vetserwis.pl/tarczyca_pies.html

an1a - 31 Lipiec 2008, 22:16

Gato napisał/a:
ja bym szukala wtedy objawow raczej ze strony gornych drog oddechowych

Też nie zawsze, tak naprawdę co pies to inny przypadek... Mój miał od razu postawioną diagnozę - uczulenie na trawy (pyłki) bo wysypka była w okolicach brzucha (bardziej pachwiny). Bez żadnych innych objawów.
ÂŻadnego drapania czy świądu - nic.

A leczenie psa z alergią to często loteria i samodzielne eliminowanie potencjalnych alergenów.
Owoce też mogą wywoływać alergie.

Akindus - 31 Lipiec 2008, 22:34

A właśnie mam pytanko, ale nie bede tworzyl nowego tematu.Jezeli np. pies lezy i tak mocniej sobie oddechnie to z nosa nie raz wyleci kropla czy dwie.To oznacza, ze ma katar, ale kichac nie kicha i jeszcze jedno, jezeli ma mokro pod oczami troszke to jechac z tym do weta, to jest jakies zapalenie czy cos ?
Aha i jeszcze jak za uszami sie drapie troche, to strupkow czy czegos nie ma, ale siersc troszke zmienila kolor na takie bardziej szary, to normalne ?

Arcana - 31 Lipiec 2008, 23:12

Więc trochę sobie to wszystko przemyślałam i poukładałam.
Jeśli chodzi o niedoczynność tarczycy to już raz namawiano mnie na zrobienie badania krwi w tym kierunku (obca wetka) ze względu na rzekomą nadwagę Sagi. Ponieważ jednak faktycznie wagę ma ona dobrą (w stosunku do wzrostu), a teraz nabiera coraz lepszej linii z wiekiem nie robiłam tego badania. Poza tym z tego co wiem przeważnie ujawnia się to schorzenie u psów dorosłych. Zobaczę co powie jutro wet, póki co widzę, że po kilku godzinach skóra w tych miejscach jest już tylko nieco bardziej zaróżowiona, także nic gorszego się nie dzieje. Sierść nie jest już nastroszona (pewnie skóra była obrzęknięta i teraz to zeszło).

Foxy - 31 Lipiec 2008, 23:16

Cytat:
póki co widzę, że po kilku godzinach skóra w tych miejscach jest już tylko nieco bardziej zaróżowiona, także nic gorszego się nie dzieje. Sierść nie jest już nastroszona (pewnie skóra była obrzęknięta i teraz to zeszło)
Więc ja bym tutaj obstawiała te zabiegi pielęgnacyjne.
Nie wiem, jak u Twojej suki, ale u mojej w tym miejscu, które opisujesz ma dość słabą, rzadką sierść, a więc skora jest bardziej narażona na podrażnienia wlaśnie szczotką. Dlatego przy czesaniu trzeba być bardzo delikatnym, aczkolwiek najlepszym zdarza się przesadzić :]

Gato - 1 Sierpień 2008, 11:29

Akindus napisał/a:
ezeli np. pies lezy i tak mocniej sobie oddechnie to z nosa nie raz wyleci kropla czy dwie.To oznacza, ze ma katar, ale kichac nie kicha i jeszcze jedno, jezeli ma mokro pod oczami troszke to jechac z tym do weta, to jest jakies zapalenie czy cos ?
Aha i jeszcze jak za uszami sie drapie troche, to strupkow czy czegos nie ma, ale siersc troszke zmienila kolor na takie bardziej szary, to normalne ?

wszystko to jest normalnie, nie masz o co sie martwic.

arcana81, czyli moze faktycznie to wszystko od tego czesania i kapania. napisz potem co wet Wam powiedzial ;) .

Arcana - 1 Sierpień 2008, 15:02

Wet obejrzał skórę Sagi i stwierdził, że to najprawdopodobniej musiał być skutek mojej nadgorliwości przy czesaniu :mrgreen: . Dzisiaj praktycznie nie ma już śladów na skórze.
Foxy - 1 Sierpień 2008, 15:43

arcana81, no i widzisz, mówiłam :]
Dobrze, że już wszystko w porządku ;)

bronczyk - 1 Sierpień 2008, 19:28

Co do tej niedoczynności tarczycy to jest znacznie więcej objawów sugerujących tę chorobę niż nadwaga. Gdyby pies nie miał apetytu i jadł tyle co kot napłakał to rozumiem, że wtedy tycie można uznać za objaw choroby, ale nie w innym wypadku. Poza tym jeszcze skóra jest sucha, taka jakby gruba, pies jest ospały, źle znosi zimno. Dobrze zrobiłaś, że zrezygnowałaś z badań.
bjossa - 1 Sierpień 2008, 21:53

bronczyk napisał/a:
Co do tej niedoczynności tarczycy to jest znacznie więcej objawów sugerujących tę chorobę niż nadwaga. Gdyby pies nie miał apetytu i jadł tyle co kot napłakał to rozumiem, że wtedy tycie można uznać za objaw choroby, ale nie w innym wypadku. Poza tym jeszcze skóra jest sucha, taka jakby gruba, pies jest ospały, źle znosi zimno

U mojego psa nic akiego nie występowało. Poprostu najpierw na karku i między łopatkami sierśc mu sie przerzedziła, ale mysleliśmy że poprostu śierść zmienia i tyle. Potem szybko wyłysiał mu ogon, pies był zawsze solidnej budowy, wiec nie zauważyliśmy że ma kłopoty z nadwagą. Był taki sam. Ospały też nie był... poprostu nie miał sierści ;) czy uciekał od zimna.. też sie cięzko zorientować, bo on normalnie się po łóżkach szwędał... jednak gdy wetka tylko zobaczyła jego ogon, powiedziała, że sa dwie możliwości, albo złapach jakiegoś syfa, ale na skórze nie było zmian, albo co bardziej prawdopodobne ma niedoczynność tarczycy, pobrano krew i siki (polecam metodę na chochelke (tak to sie pisze?) ) i wszystko było jasne.

bronczyk - 5 Sierpień 2008, 19:57

A widzisz bjossa szwendanie po łóżkach to szukanie ciepełka. U ciebie były aż trzy objawy tej choroby nadwaga, szczurzy ogon, zmiany skórne. A przecież nie zawsze w każdym przypadku występują wszystkie książkowe objawy choroby. Czasem jedynym objawem tego schorzenia jest niepłodność. Znajomi mieli suczkę, mimo dobrze zaplanowanych kryć suczka nie miała dzieci. W końcu zrobiono badania hormonów tarczycy i to była niepłodność na tym tle.
Margo - 19 Sierpień 2008, 16:37

Dzisiaj byłam z tym moim alergikiem u weterynarza. Pani doktor jak zobaczyła zaczerwieniony tyłeczek zaproponowała wyczyszczenie gruczołów odbytowych(?) i tak też zrobiła. Następnie odbyłyśmy krótką rozmowę. Zaproponowałam pobranie wymazu,próbki do badania ale pani doktor stwierdziła,że to nie ma sensu bo u niego to się objawia w okresie najczęściej letnim więc można ewentualnie zapobiegać w jakiś sposób żeby psiak jak najdelikatniej ten okres przeszedł. Dostał 3 zastrzyki odczulające: Shotapen,Cevtosodl(?) i Clemoslin(?). Mamy się pojawić za trzy dni na ponowne podanie antybiotyku. Doktor zaproponowała podawanie psiakowi w tym okresie Zyrtecu albo innych tabletek dla alergików.
bronczyk - 19 Sierpień 2008, 18:13

Jeśli to zaczerwienienie występuje sezonowo to rzeczywiści nie ma co robić tych wszystkich badań. Rozumiem, że poza sezonem skóra w tym miejscu jest dobra. Mój pies brał Cetalergin i bardzo dobrze działał. Zyrtec jest droższy. Brał ten lek parę lat i było lepiej. Nie zawsze idealnie, ale pomagał. Czasem musiał brać nawet i dwa dziennie. Jedyne wolne dni od brania pigułeczek to dni zimowe i mroźne. Jeśli jednak u twojego psa ta zmiana występuje tylko w jednym miejscu to jeszcze zastanów się nad miejscami, na których siada. Chociaż też może być tak, że kocyk nie uczula jak jest chłodno. Uczula dopiero jak temperatura jest wyższa. Dlatego często trudno jest powiedzieć na co i my i psy jesteśmy uczuleni. Nawet badania nie dają odpowiedzi na to pytanie.
Margo - 19 Sierpień 2008, 19:40

bronczyk napisał/a:
Rozumiem, że poza sezonem skóra w tym miejscu jest dobra.

ogólnie tak :]
bronczyk napisał/a:
Mój pies brał Cetalergin i bardzo dobrze działał. Zyrtec jest droższy

ona powiedziała o preparacie na alergię i podała Zyrtec za przykład. Jutro pójdę do apteki i kupię ten Cetalergin.
bronczyk napisał/a:
Jeśli jednak u twojego psa ta zmiana występuje tylko w jednym miejscu to jeszcze zastanów się nad miejscami, na których siada

to występuje ogólnie na grzebiecie.

Pokazałam jej także rankę pod szyją to stwierdziła na oko,że to może mieć coś wspólnego z grzybem. Dokładnie wypytam w piątek bo idziemy jeszcze raz.

Margo - 22 Sierpień 2008, 19:50

Byłam dzisiaj z psiną u weta ponownie. Powiedziałam,że tamten antybiotyk nie działa tak jakbym chciała więc pani doktor zmieniła na inny(z tego wszystkiego nie zapytałam jaki :oops: ) i powiedziała,że jak nie będę widziała poprawa to mam się zgłosić w poniedziałek,podczas jej dyżuru. A na to czerwonawe,swędzące wyłysienie pod szyjką dostaliśmy krem o nazwie Clotrimazolum.
bronczyk - 22 Sierpień 2008, 19:59

Ten lek ma działanie grzybobójcze. Tylko jeśli stwierdzono u psa alergię to po co antybiotyki. One nie zlikwidują problemu. Dostał poprzednio osłonowo w związku z tymi zmianami, ale jeszcze więcej mnie się wydaje niepotrzebne. Niech łyka ten lek na alergię i kup maść Echinapur. Jest to doskonały specyfik na te uczuleniowe sprawy.
Margo - 22 Sierpień 2008, 20:00

Jutro się zaopatrzę w tą maść i zobaczymy. Dziękuje za pomoc ;)
śmierć w bikini - 29 Sierpień 2008, 17:42

U mojego psiaka dzisiaj zauważyłam niewielką zmianę na skórze brzucha, nie mam pojęcia co to może być. To sa jakieś ropne krostki, a wokół skóra jest jakby złuszczona. W pierwszej chwili myślałam, że to jakaś alergia pokarmowa, ale pies je to co zawsze. Ponadto wczoraj moi rodzice bez mojej wiedzy wykąpali pieska (ma prawie 3 miesiące), a pewnie nie powinni byli tego robić, bo słyszałam, że nie można kąpać szczeniaka. To była jego pierwsza i jak na razie jedyna kąpiel, więc może to z tego powodu ta zmiana na skórze?? Może powinnam to czymś przemyć, np. rumiankiem?

Napiszcie co sądzicie, bo to nie wyglada za fajnie, chyba będe musiała znowu zgłosić się to weta..

Foxy - 29 Sierpień 2008, 17:44

Wcześniej tego nie było? Możliwe, że to alergia np. na szampon. W czym go kąpali?
I po co? Ubrudził się?
Równie dobrze, może być to karma, czasem alergia ujawnia się po czasie.
Ale jeżeli wcześniej tego nie było, a zauważyłaś to dopiero po kąpieli, to możliwe, że to reakcja na szampon.

śmierć w bikini - 29 Sierpień 2008, 17:51

Nie, wcześniej nic podobnego nie zauważyłam. Kąpali go w Hiltonie, bo ponoć strasznie się ubrudził pod moją nieobecność :| Zdenerwowałam się trochę, bo pewnie wystarczyłaby zwykła wilgotna szmatka. Foxy, myślisz, ze to zejdzie samo po jakimś czasie, czy trzeba cos z tym zrobić?
Foxy - 29 Sierpień 2008, 18:00

Cytat:
Kąpali go w Hiltonie
Nooo właśnie. I tutaj może być przyczyna. Od razu rada: zaopatrz się w DOBRY szampon dla psa.
Cytat:
Foxy, myślisz, ze to zejdzie samo po jakimś czasie, czy trzeba cos z tym zrobić?
Jeżeli jest to reakcja uczuleniowa na szampon, to przypuszczalnie powinno zejść samo. Ja osobiście poczekałabym parę dni i zobaczyła, co się dzieje: jeśli się goi i schodzi, to bym nic nie robiła, jeśli nie byłoby poprawy i/lub było gorzej, poszłabym do weta.
Oczywiście możesz iść jutro do weta, tylko, że jeśli wcześniej tego nie było, a jest po kąpieli, to nic nowego Ci pewnie nie powie. Ja bym poczekała, jak to będzie wyglądać przez weekend.

śmierć w bikini - 29 Sierpień 2008, 18:05

Jeszcze nie zastanawiałam się nad kupnem szamponu dla psa, bo nie planowałam go kąpać, a ten Hilton to całkiem przypadkiem. Więc skoro już o tym mowa, to co polecasz?
Na razie TO zostawię, zobaczymy jak się będzie zmieniać i czy w ogóle.

Foxy - 29 Sierpień 2008, 18:08

http://psy.olpw.com/viewtopic.php?p=13323#13323
bronczyk - 31 Sierpień 2008, 20:39

Pies nie powinien być kąpany. To szczeniaczek i po tych kąpielach to będzie czysty, ale nie zdrowszy. A będzie się bardziej brudził. To jakaś plaga z tym kąpaniem.
an1a - 1 Październik 2008, 20:29

Uroczy problem powrócił :?
Znowu krosty na brzuchu, specyficzny zapach.... Brzuch jest czerwono - brązowy, jakby cały czas coś hamowało rozwój alergii...
Karma ta sama od kilku miesięcy, pies był kąpany po powrocie z urlopu (podejrzenie uczulenia na wodę w rzeczce...).
Gryzie się najbardziej po łapach :roll:
Ma obrożę Preventic, więc jakiekolwiek pchły wykluczam...

Nie wiem czy jest sens kąpania go jeszcze raz, nie wiem czy może zaczęła go uczulać karma..

bronczyk - 1 Październik 2008, 20:37

Szybko zmienić karmę. Ten zapach to z pewnością sygnał nietolerancji pokarmowej. Lizanie łap i czerwony brzuch też można podciągnąć pod alergię. Pojawił się silny alergen i powróciły te zmiany. Często psy uczuleniowcy w czasie zmiany miejsca pobytu przestają chorować. Bywa odwrotnie. Pewnie bardzo silnie działający alergen jest w miejscu zamieszkania.
Psa nie kąpać. Woda jeszcze wysuszy podrażnioną skórę.

an1a - 1 Październik 2008, 20:43

bronczyk napisał/a:
Ten zapach to z pewnością sygnał nietolerancji pokarmowej

No właśnie to jest "ten" specyficzny zapach, który zapamiętałam z zeszłego roku :?
bronczyk napisał/a:
Lizanie łap

Nie liże, gryzie co chwilę, nie od spodu, tylko wierzch łapy aż do łopatki.

bronczyk napisał/a:
Pojawił się silny alergen i powróciły te zmiany.

Coś musiało zadziałać dodatkowego, bo do wyjazdu było wszystko super. Nie wiem co w tej karmie może go uczulać, jest na bazie jagnięciny....
Pod koniec tygodnia zaopatrzę się w ryby :(

an1a - 2 Październik 2008, 20:48

Byłam z Nerem u weta, dostał Duplocilline i Dexafort. Miał też oczyszczone gruczoły odbytowe, bo jeden miał zapchany i to też mogło być powodem (dodatkowym) gryzienia się w pachwinach...
bronczyk - 2 Październik 2008, 20:50

A gotowe karmy zaczyna się już wymieniać jako produkty bardzo często uczulające.Nawet w poradach nie w weterynaryjnych czasopismach tylko takich dla wszystkich. Napisałam o tym w nowym wątku. A ty jak cię mocno swędzi to nie drapiesz do krwi i nie masz ochoty tego swędzącego miejsca pokłuć, pogryźć itp.
Gato - 2 Październik 2008, 20:50

an1a, może pytanie wydaje się głupie ale on tak pachnie cały czy tylko w jednym miejscu?
an1a - 2 Październik 2008, 20:55

bronczyk napisał/a:
A gotowe karmy zaczyna się już wymieniać jako produkty bardzo często uczulające.Nawet w poradach nie w weterynaryjnych czasopismach tylko takich dla wszystkich.

Też o tym słyszałam, ale też wiadomo, że nie każdy producent daje pełen opis składników w karmie. Najlepsi są ci, którzy reklamują karmę jako hipoalergiczną z jagnięciną a w składzie na 2 miejscu jest kurczak...
Jakaś dermatolog chwaliła mi się, że robi testy karm. Wystarczy przynieść ziarenko i wychwyci, czy w niej są produkty wywołujące alergię (nie wiem jak te testy się nazywają..)

Gato napisał/a:
an1a, może pytanie wydaje się głupie ale on tak pachnie cały czy tylko w jednym miejscu?

On wydziela taki "ogólny" zapach. Sierść zaczyna się robić delikatnie przetłuszczona i śmierdzi jak jakiś stary chrupek :P

bronczyk - 9 Październik 2008, 20:08

Ale powiedz mi skąd ona będzie wiedziała co uczula twojego psa. Po ziarenku karmy? A jak nie ma alergii tylko ma nietolerancję pokarmową?
an1a - 9 Październik 2008, 20:12

bronczyk napisał/a:
Ale powiedz mi skąd ona będzie wiedziała co uczula twojego psa. Po ziarenku karmy?

Tym się właśnie chwaliła - czary jakieś uprawiała :mrgreen: Byłam zdziwiona taką metodą, spytałam innego weta i powiedział, że to się nie sprawdza (a kasę za testy robią).
A wykrycie na co jest uczulony u niej też polegało na eliminowaniu poszczególnych składników, czyli nowością nie powiało.

Psu się poprawia... Mam taką nadzieję, nie wiem.. ile czasu po podaniu działa steryd..?

Agata - 9 Październik 2008, 20:27

an1a napisał/a:
ile czasu po podaniu działa steryd..?


jaki? zależy też jaka dawka. Mojemu na 48 h wystarczał.

Magda - 10 Październik 2008, 14:30

Moja psica od początku (jeszcze u hodowcy)dostawała Royal Canin. Wszystko było w porządku - do czasu.
Od poniedziałku (6 października) pogorszył sie jej apetyt i we wtorek zaczęła bigunka. Na brzuchu ma małe ranki, coś jakby zadrapania, strupki po rozdrapanych krostach. Byłam z nią wczoraj u weta i w zasadzie nic mądrego mi nie powiedział. Prześwietlił ją jakąś lampą czy nie są to zmiany grzybiczne, zmierzył temperaturę (była normalna) i zważył. Dał tabletki na odrobaczenie Aniprazol. Psica drapie się po cały ciele jakby ją pchły obsiadły, ale zmian na innych partiach ciała nie widać. Pcheł ani kleszcza napewno nie ma, bo raz, że była sprawdzana, a dwa to była zakroplona Frontlainem. Lekarz stwierdził że to może być alergia na karmę, albo wina zapchanych gruczołów odbytowych. Tak w ogóle zdziwiłam się że niespełna 3 miesięczny szczeniak może mieć zapchane gruczoły. Czy to może być spowodowane rozowlnieniem?
Nie mam pojęcia co zrobić z tym drapaniem :? Na pewno skontaktuję sie z innym weterynarzem, bo ten coś mi nie przypadł do gustu.
Czy ktoś z Was miał takie problemy ze swoimi psiakami? Nie wiem czy już zmieniać karmę czy jeszcze się wstrzymać i zobaczaczyć co będzie w ciągu tygodnia. Lekarz kazał się zgłosić na kontrol w sobotę za tydzień. Podał jej jakiś zastrzyk przeciwko alergii(nie pamiętam nazwy). U hodowcy wszystkie psy sa karmione RC i nigdy nie mieli takich sensacji.
Jestem pewna że nic innego nie zjadła, bo tego to akurat wszyscy w rodzinie przestrzegamy a na spacerach chodzi na smyczy.
Acha i jeszcze jedno... Kaira nie jest z tych psów zo się "rzucają" na karmę a skutek jest taki że ma małą niedowagę. Waży niecale 8 kg przy wieku 13 tygodni (golden). W każdym razie wygląda jak szczurerk z dużą głową i można jej policzyć kostki :P
Teraz apetytu po prawie w ogóle nie ma. :|

Magda - 10 Październik 2008, 14:32

I jeszcze jedno pytanko....
Czy w przypadku zatkanych gruczołów odbytowych może wystąpić świąd na całym ciele? :shock:

Agata - 10 Październik 2008, 14:45

Cytat:
Czy w przypadku zatkanych gruczołów odbytowych może wystąpić świąd na całym ciele? :shock:


Gdzieś czytałam, że podobno może. W przypadku mojego psa (podobne objawy) nawet o tym lekarze nie pomysleli jednak. Ciekawe...

bronczyk - 11 Październik 2008, 20:48

Moze się drapać na całym ciele. To bardzo silny alergen. Ale u szczeniaczka występują inne bardzo niepokojące objawy. Radziłabym nie czekać tylko udać się do dobrego lekarza. Świąd, niedowaga, zmiany skórne, gorszy apetyt, biegunka i to tego lekarza nie zastanowiło?
Magda - 13 Październik 2008, 08:27

Z moją sunią trochę się wyjaśniła sytuacja. Po otrzymaniu 3 dawek Aniprazolu w niedzielę rano zaczęło schodzić z niej to co ją wyniszczało. Okazalo się że to były nicienie. Sucz była tak zarobaczona że ręce mi opadły jak to zobaczyłam :shock: . Ostatni raz była odrobaczana 23 sierpnia jeszcze u hodowcy, więc mocno się zdziwiłam że jeszcze ma tyle robali. Tak się zastanawiałam, że chyba nie do końca była odrobaczona jeszcze w hodowli.
W każdym razie radość wielka, bo biegunka się skończyła i sunia zaczeła jeść. :blob: Ciekawe tylko jak będzie przybierała na wadze?
Świąd jakby z lekka też zaczął ustępować. A co wizyty u weta to dam suce jeszcze ze dwa dni, żeby trochę doszła do siebie.

EDIT by Foxy:
przeniosłam tę część posta do postu Ani, dział odrobaczanie, bo się bałagan zrobił ;)

Foxy - 13 Październik 2008, 14:15

Posty nt odrobaczania przeniesione do tematu:
http://psy.olpw.com/viewtopic.php?p=36986#36986 ;)

bronczyk - 13 Październik 2008, 20:39

Silne zarobaczenie wszystko wyjaśnia. Nawet drapanie. Ja dowierzam tylko lekarskim wpisom do książeczki co do odrobaczania. Bardzo często hodowcy podają Pyrantelum jako środek niszczący robaki. Uważają, że to wystarczy. Teraz spokojnie odczekałabym n jakiś czas i obserwowała psinę. A małej dawała sporo jedzonka.
Magda - 14 Październik 2008, 07:53

Co do jedzonka, to nie narzekam - nadrabia za trzech. W oczach przybiera na wadze.
Nie drapie sie już jak wściekła i powoli goją się ranki na brzuchu i udach.
Czochra się tylko po szyi - nie nawidzi obroży. :roll:

Arcana - 4 Czerwiec 2009, 14:45

No i mamy powracający problem, którym jest bakteryjne zapalenie skóry. Ostatnio problem pojawił się gdzieś koło marca/kwietnia. Początkowo zainfekowana została powieka w prawym oku, a także wdało się bakteryjne zapalenie spojówki. Wydawało się, że po podawaniu Maxitrolu zarówno do worka spojówkowego jak i na zmienioną powiekę wszystko się ładnie i szybko zagoiło. Niestety, w ciągu jednego dnia cały pysk Sagi pokrył się podobnymi zmianami jak wcześniej te na powiece (ropne krostki), które pękając tworzyły sączące się ranki (krew i ropa). Zmiany te szybko zareagowały na podawaną cefaleksynę i skóra szybko się wygoiła. Za "winowajcę" uznaliśmy jakieś bakterie w którymś z bajorek, w których Sadze zdarzało się wówczas kąpać.
Niestety od kilku dni Saga ma znowu zainfekowane to samo oko (tylko powieka) oraz dość liczne ranki pojawiły się na głowie i na szyi tuż pod gardłem. Dziś byliśmy u weta, zrobiliśmy wymaz, znowu mamy antybiotyk i dodatkowo będzie przyjmować preparat z cynkiem, w razie gdyby chodziło tutaj o zaburzenia we wchłanianiu tego składnika (co u malamutów zdarza się stosunkowo często). Mam nadzieję, że to pomoże...

bronczyk - 4 Czerwiec 2009, 19:38

Musi pomóc, tylko wiesz te bajorka potrafią być długo pamiętane przez skórę psa. Leczenie bywa długie. Nie załamuj się i już jej nie pozwalaj taplać się w kałużach.
Arcana - 4 Czerwiec 2009, 19:57

bronczyk napisał/a:
już jej nie pozwalaj taplać się w kałużach.

To trochę tak, jakby jej zabronić oddychać - woda to dla niej pierwszy żywioł :(
Ostatnio się nie taplała, a i tak znów coś się przypałętało stąd podejrzenie, że może bariera ochronna skóry jest osłabiona przez niedobory cynku.

Arcana - 10 Czerwiec 2009, 18:22

Badanie mikrobiologiczne wykazało gronkowca ( Staphylococcus spp. - hemolityczny), wrażliwego na wszystkie antybiotyki, więc nie jest źle. Grzybków brak ;)
Paskud zareagował niemal od razu na podany antybiotyk i wszystkie ranki są obecnie wygojone. Teraz pociągniemy jeszcze antybiotykoterapię przez 10 dni, wspomaganą preparatem cynkowym i będziemy trzymać kciuki żeby nie było nawrotów :roll:

Agata - 11 Czerwiec 2009, 08:10

arcana81, ważna jest odpowiednia długość antybiotykoterapii. Emil przy alergii miał powikłania bakteryjne i co może się dziwne wydawać cefaleksyne brał kilka tygodni żeby zabić te bakterie na amen.
olap - 17 Lipiec 2009, 17:17

witam
zauwazylam,ze moj pies gryzie i lize przednia lape...,myslalam,ze to normalne,ale zauwazylam,ze w jednym miejscu tak gryzl,ze nie ma juz siersci ,jednak zaniepokoilo mnie ,ze gryzie i inne lapy.Zastanawiam sie czy to nie jakas luszczyca ,ale czy taka choroba skory wystepuje w ogole u psow? Dodam,ze nie zauwazylam zmian na jego skorze ,wiec juz sama nie wiem z czym to moze byc zwiazane? :?
z gory dziekuje za informacje.

bronczyk - 17 Lipiec 2009, 20:07

A skąd ci ta łuszczyca przyszła do głowy? Może to robić i z nudów, i dlatego, że jest nerwowy, ba może to lizanie łap być objawem alergii. A zaniepokoić cię powinno już namiętne lizanie jednej łapy. Pierwsze co musisz zrobić to uniemożliwić psu działania na kończynach. Uszyć bamboszki i język będzie odizolowany od skóry. Jeśli po paru dniach przestanie się interesować tymi miejscami to po problemie.
Foxy - 18 Lipiec 2009, 10:02

U nas na lizanie łap pomógł Manusan i mycie łap po każdym spacerze, żeby je zdezynfekować i odkazić, tylko, że u nas były to jakieś początki grzybicy.
Arcana - 30 Lipiec 2009, 17:37

Po kolejnym nawrocie ataku gronkowca jesteśmy już lekko podirytowani... Znów po antybiotyku zmiany skórne zeszły praktycznie od razu. Teraz Saga dostała zwiększoną dawkę cefaleksyny. Jeśli sytuacja dalej się będzie powtarzać wysyłamy wymaz do laboratorium w Niemczech, bo całkiem możliwe, że nasze laboratorium skopało badanie i będziemy podawać autoszczepionkę.
bronczyk - 1 Sierpień 2009, 17:51

Wiesz z tym draństwem to tak jest. Czasem znika szybko i już się nie pojawia, a czasem niestety są nawroty. Tylko czy to gronkowiec? Szokitek miał go i to w wersji szpitalnej. Jeden, jedyny antybiotyk tylko działał. Oko zrobiło się piękne po leczeniu, a za parę miesięcy łups, paprze się. Przytomnie zrobiliśmy badania. Wcale nie miał gronkowca. Tym razem była to bakteria e.koli.
Arcana - 2 Sierpień 2009, 15:42

U nas scenariusz jest zawsze taki sam: zaczyna się od pojedynczych ropnych zmian na pysku i na powiekach oka (zwłaszcza jednej). Te ropne zmiany dość szybko pękają tworząc sączące się rany, przeważnie niewielkie i nieregularne, ale zdarzają się też większe i po nich zostają łyse placki na skórze, bo strupy schodzą razem z sierścią oczywiście (sierść odrasta w miarę szybko po wygojeniu). Po pierwszym "ataku" nasz wet podawał antybiotyk bez robienia badań (już nie pamiętam jaki), bo stwierdził, że skoro to pierwszy raz, to można podać w ciemno antybiotyk o szerokim spektrum działania i będziemy obserwować. Wszystko zeszło bardzo szybko, praktycznie to świństwo reaguje na każdy antybiotyk niemal od razu. Także po podaniu pierwszej dawki nigdy już się nic nowego nie pojawiało, a powstałe ranki goiły się można by powiedzieć błyskawicznie. Tak było też po każdym nawrocie. Przy drugim ataku zrobiliśmy wymaz no i w laboratorium (psim, w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii) wyhodowano jedynie jeden typ gronkowca, a w antybiotykogramie wyszło, że jest wrażliwy na każdy z 12 antybiotyków użytych w badaniu. No więc jest to dziwne trochę. Jest kilka opcji: albo Saga się ciągle gdzieś zaraża (podejrzane były leśne stawiki, ale jak nie pływała w ogóle to też był nawrót), albo ma taką niską odporność, albo w laboratorium skopali wyniki. Zobaczymy co się będzie dalej działo. Teraz kończymy antybiotykoterapię cefaleksyną (dawka niemal końska), cały czas podaję tez suce cynk i tylko pozostaje mieć nadzieję, że w końcu dziad odpuści...
Fiolka - 24 Luty 2011, 20:04

http://img535.imageshack....16/img5370v.jpg
http://img840.imageshack....48/img5374q.jpg
http://img202.imageshack....58/img5376p.jpg
http://img707.imageshack....3/img5382tr.jpg


jak myślicie co to może być? :roll:

Arcana - 24 Luty 2011, 20:52

Fiolka napisał/a:
jak myślicie co to może być?

Zdjęcia są dość niewyraźne, na pierwszym widzę jakby czerwony placek na skórze, wyraźnie odgraniczony od skóry prawidłowo zabarwionej, a dalej... krostki? Opisz jak to wygląda. Może alergia? Kontaktowa, pokarmowa albo uczulenie na jad pcheł? Ciężko wyrokować, najlepiej podejść do weta i pokazać.

Fiolka - 24 Luty 2011, 22:19

faktycznie na pierwszym jakoś tak wyszło czerwono.. ale normalny ma brzuch :roll:
to jest jakby pieprzyki, nie wiem jak to określić... nie da się zdrapac nie wystaje, nic mała z tym nie robi...
jest więcej niz kiedyś.
do weta. hmmm będę musiała ale wątpnie aby coś powiedział :/
zawsze moje wizyty kończą się rozczarowaniem

Ann94 - 25 Luty 2011, 15:18

hmm nie jestem pewna, ale mój pies ma chyba coś podobnego, tylko, u niego te plamki są takie jakby brązowe i znikają po jakimś czasie.
Justynek19 - 10 Marzec 2011, 22:15

Witajcie ;) mam małego szczeniaczka, 6-tygodniowego, od pewnego czasu zauważyłam, że często się drapie i ma taki jakby łupież... do tego dziś w jego kupce pojawiły się długie, białe "sznureczki"... czy może to być łuszczyca/grzybica i glizda psia? piesek jest jeszcze mały i nie wiem co mogę mu podać? proszę o pomoc
jareth - 10 Marzec 2011, 22:23

Do weta,a nie się zastanawiać.Dziewczyno pies ma robaki,na co ty czekasz?
Tilia - 11 Marzec 2011, 08:02

od pewnego czasu?... trochę wcześnie wzięłaś tego malucha :?
tak jak pisze jareth- nie kombinuj nic sama bo aż kusi żeby napisać "na trzy zdrowaśki do pieca i będzie zdrów"- jeśli jest tak zarobaczony to natychmiast idź do weterynarza po środki odrobaczające i na generalny przegląd psa
my przez internet nie powiemy Ci dlaczego się drapie- może ma pchły, może jest na coś uczulony, może ma grzybicę albo inne paskudztwo... sama nic nie poradzisz, a czekaniem na cud też możesz mu nieźle zaszkodzić

Arcana - 11 Marzec 2011, 10:47

Silne zarobaczenie może być też powodem drapania się. Jeśli szczeniak wcześniej nie był pod opieka weterynaryjną, to trzeba to jak najszybciej nadrobić. Duża ilość robaków w organizmie tak małego psa może doprowadzić do zatrucia dużą ilością toksyn, jakie pasożyty wydalają albo zaczopowania jelit. I jedno i drugie może skończyć się tragicznie, na prawdę nie ma na co czekać, tylko szybko do weterynarza!
Justynek19 - 11 Marzec 2011, 19:14

Byłam u weterynarza w sprawie tego drapania, powiedział, że nie jest to grzybica, kazał kupić lek dla ludzi i smarować, bo piesek jest jeszcze za mały żeby go zaszczepić, ale nie wiem czy to będzie skuteczne, dlatego pisze. te robaki: nie jest tak, że w każdej kupce pojawiają się białe "nitki"...?
jareth - 11 Marzec 2011, 20:49

Ale powiedziałas wetowi o tych robakach?Kiedy pies był odrobaczany?
zaria - 11 Marzec 2011, 21:04

Justynek19 napisał/a:
piesek jest jeszcze za mały żeby go zaszczepić
Z tego co kojarze, to zupelne maluchy okolo 5-6 tygodnia (czyli jeszcze przebywajace przy matce) szczepi sie juz na nosowke i parwo. Ile zatem ma Twoj pies jesli jest "za maly"? Jesli jest za maly na szczepienia, to tymbardziej na zycie bez matki jest jeszcze za maly.
Co do robakow, to powtorze za kolezanka powyzej - czy pies w ogole byl odrobaczany? "Biale sznureczki" w odchodach to najprawdopodobniej sa robaki, czy wet odniosl sie jakos do tego?

Arcana - 12 Marzec 2011, 09:37

Większość producentów szczepionek zaleca szczepić szczenięta pierwszy raz po ukończeniu 6. tygodnia życia, co jest związane z zanikaniem odporności przekazanej przez sukę. Wcześniejsze szczepienie jest mało celowe - jeśli przeciwciała matki nie zanikną, to szczepienie nie ma sensu, bo nowe przeciwciała się nie wytworzą. Natomiast przed szczepieniem szczeniak powinien być odrobaczony standardowo dwa razy.
zaria - 12 Marzec 2011, 12:11

Dzieki Arcana na fachowe wsparcie :)
arcana81 napisał/a:
po ukończeniu 6. tygodnia życia

To dobrze mi sie kojarzylo, ze sa to maluchy, ktore jeszcze z matka sa. Koncowka to tego pobytu, ale jednak.

Fiolka - 5 Kwiecień 2011, 12:32

i znów przychodzę do Was z problemem :oops: (jakoś na innych forach nie potrafią odpowiedzieć fachowo)
tamto co było na jej brzuchu całkiem znikneło.
ale teraz mamy nową zagadkę .
od jakiegoś tygodnia dwóch zauważyłam że zaczął się mojemu psu robić rzadki włos.
do tego jest suchy matowy, plącze się i skóra jest lekko czerwona.
przy czym nigdy z włosami problemów nie było.
z nowych rzeczy nie dawałam jej nic, jedynie olej lniany na poprawe właśnie skóry i włosa bo tak polecało wielu hodowców.
karmę dostawała acane, tylko trochę już ta karma leży i ja już wyrzuciłam bo chyba straciła wszystkie wartości od tego leżenia.
co jeszcze mogę napisać. bo szukam przyczyny wszędzie.
ostatnio byłam zmuszona ją kąpać w misce i kubkiem ja polewałam bo mamy awarię piecyka (zawsze był to prysznic) więc nie wiem może przez to bo woda gotowana w czajniku :roll:
sama nie wiem, już doszukuje się wszystkiego co możliwe.
do weta jeszcze nie chcę iść bo u mnie w 'mieście' są tacy "specjaliści" że szok :/

AsiaK1988 - 31 Lipiec 2011, 16:46

Ja mam problem z moim Lucky'm. Jest to już 11-letni mieszaniec, waży około 45 kg. Jest to psiak przebywający w ogrodzie, więc od zawsze występują u niego modzele, choć nigdy ani mu nie pękały, ani też nie miał żadnych stanów zapalnych. Od miesiąca w miejscu jednego z modzeli pojawiły się zmiany skórne (widoczne na zdjęciach). Pies ciągle liże to miejsce, choć nie widać tam żadnej ropy, ani miejsce nie jest gorące. Gdy dotykam, pies nie cofa łapy, więc chyba bardzo go to nie boli. Jednak zmiana jest dość gruba i jest większa od pierwotnego modzela. Psiak przy dłuższym spacerze lekko zaczyna kuleć akurat na tę łapę, ale nie wiem czy to po prostu już nie ze starości. Czy wiecie co to może być za narośl? Psikałam mu to Octaniseptem ale nie pomogło...




Arcana - 31 Lipiec 2011, 17:08

Ze zdjęć niestety trudno cokolwiek wywnioskować, najlepiej żeby zobaczył to wet. Ja tam żadnej tragedii nie widzę, ale na pewno warto byłoby te miejsca psiakowi czymś smarować. Skóra jest pogrubiona i pozbawiona włosów przez co bardziej podatna na podrażnienia i popękania naskórka.
Margo - 16 Maj 2012, 17:05

Hej. Macie jakieś domowe sposoby albo sprawdzone maści na drobne ranki na grzbiecie? Bo mój pies namiętnie wylizuje mi kota i nieraz tak skutecznie, że kocur aż ma ranki na grzbiecie.. :/ a nie chcę za każdym razem wozić go do lekarza bo to dla niego ogromny stres i wbrew pozorom ma to więcej wad niż zalet dlatego proszę Was o pomoc :)
Arcana - 16 Maj 2012, 17:19

Powierzchowne można przemywać Rivanolem
Tilia - 16 Maj 2012, 21:15

A może olejek z drzewa herbacianego? Raz, że dezynfekuje, jest bakterio- i grzybobójczy, a dwa, że jest gorzki. Ja mam w sprayu firmy 1x All Systems i traktuję nim drobne ranki, otarcia, ukąszenia owadów, bo jest też przeciwświądowy.
Arcana - 17 Maj 2012, 08:53

Ja jeszcze stosuję czasem maść propolisową.
Margo - 17 Maj 2012, 09:38

Tilia, a możesz mi dać link do tego? Przy tej wściekliźnie zdecydowanie wolę spray niż maść :P
Tilia - 17 Maj 2012, 09:49

Ja to kupiłam w hurtowni, ale zaraz poszukam.
Zależy od zwierzaka, jak próbowałam tym popsikać Marchewkę to normalnie spanikowała, tak się tego psikania i zapachu przestraszyła. Na maści nie reaguje. Ale faktycznie ten olejek fajny jest, ja nim traktuję też swoją skórę po ugryzieniach owadów.

ja mam taki, ale są też innych firm (poszukaj też, może znajdziesz gdzieś w niższej cenie): http://www.perro.com.pl/g..._id=994&lang=pl można też kupić w zielarniach, ale nie wszystkie są bezpieczne w razie ewentualnego polizania

niestety jak widać jest dość drogi :(

Margo - 17 Maj 2012, 09:55

Dziękuje bardzo. Cena faktycznie niemała ale, co zrobić :) Jeszcze poszukam jakiś odpowiedników, przynajmniej się rozejrzę :)
Tilia - 17 Maj 2012, 10:26

Kurcze sprawdziłam, tam gdzie ja się zaopatruję kosztuje teraz 48 zł, czyli niewiele mniej. Na szczęście to jest wydajne, no i można stosować na sobie, a sezon komarowo meszkowy już tuż tuż.
Rebus - 25 Lipiec 2012, 15:07
Temat postu: Zmiany skorne
Witam, od dluzszego czasu moj pies ma zmiany skorne. Bylem u weterynarza, wydalem grubo ponad 200zl na nic, pies dostawal antybiotyk 3 tabletki dziennie przez 3tygodnie i byl kapany w szamponie siarkowym. Ostatniu juz po zakonczeniu leczenia antybiotykiem znikly mu zmiany skorne za jednym uchem, byly to jakies grudki w wokol tego siersc wypadala, na grzbiecie nadal ma cos podobnego i na calym ciele pojedyncze chrostki takie jak na zdjeciach. Na razie nie mam kasy na weta innego, wiec mogl by ktos cos doradzic ? Jest to 8letni amstaff,
http://www.fotosik.pl/pok...b1b5de6b35.html
http://www.fotosik.pl/pok...26bbb9536e.html
http://www.fotosik.pl/pok...acb1fde852.html
http://www.fotosik.pl/pok...166a56b559.html
http://www.fotosik.pl/pok...0a8e01876d.html

Arcana - 25 Lipiec 2012, 18:04

Po zdjęciach trudno jednoznacznie stwierdzić charakter zmian. Podstawowe pytania - czy pies jest regularnie zabezpieczany przeciw pchłom? Jaka była diagnoza weta? Czym pies jest karmiony? Przyczyn zmian skórnych może być na prawdę wiele - alergie, nadkażenia bakteryjne, grzybicze, zaburzenia hormonalne, choroby autoimmunologiczne itd.
Rebus - 25 Lipiec 2012, 21:00

pies karmiony ryzem z gotowanym miesem, weterynarz zrobil jakies tam badanie zeskrobin, ale nie wykazaly tego czego chcialy, to zapisala mi antybiotyk ogolny jakis ktory nic nie dal. Pies mial pchly i ciezko bylo sie ich pozbyc, spraye, kapielie nie pomogly, pozniej wet zrobil jakims srodkiem wykapalem go pare razy w szamponie siarkowym i sladu po pchlach na razie nie ma . Co do alergii od 8 lat nic mu nigdy nie bylo wiec watpie. A wet tak naprawde chyba sam nie wiedzial co mu jest..
Arcana - 25 Lipiec 2012, 21:15

Dlatego spytałam o pchły, bo najczęściej tego typu objawy występują przy alergii na jad pcheł. Wtedy niestety wystarczy jedno ugryzienie pchły, aby reakcja alergiczna w postaci różnych zmian skórnych powróciła. Czy pies mieszka w domu, czy na zewnątrz? Jeśli są pchły, to trzeba zadbać o to, by je wyeliminować zarówno na ciele zwierzaka, jak i w otoczeniu (posłaniu, na innych zwierzętach, z którymi pies ma styczność). W takim wypadku (jeżeli faktycznie jest to alergia na jad pcheł), trzeba koniecznie psa zabezpieczać regularnie środkiem dobrej jakości, bo każdy kontakt z pchłami będzie się tak kończył. Możesz napisać jaki konkretnie środek przeciw pchłom pies dostał?
Rebus - 25 Lipiec 2012, 21:30

nie mam pojecia, nawet nie powiedziala mi nazwy, naznaczyla tylko mu krzyzyk na grzbiecie i na karku, podczas pierwszej wizyty powiedzialem, ze ma pchly to kompletnie to olala i powiedziala, ze zajmiemy sie tym pozniej...a po 2 tygodniach mimo ze leczenie nie bylo ukonczone bo pies mial brac antybiotyk 3tygodnie to zmienila zdanie. Pies jest w domu, reguralnie ma prane swoje koce i poduszke, kapie go tez bardzo czesto, bo zawsze probuje sie czyms przykryc i sie poci strasznie. Jakies lepsze srodki na pchly sa bez recepty? Bo obrozka czy dezodorant na pchly nic nie pomagaly..
Arcana - 26 Lipiec 2012, 10:41

Dobre środki na pchły to np. obróżka Kiltix http://allegro.pl/obroza-...2485547473.html czy Foresto http://allegro.pl/obroza-...2514576276.html firmy Bayer, są też skuteczne innych firm, ale może wypowiedzą się inni użytkownicy, bo ja nie mam w obrożach obeznania. Koszt takowej to w zależności od wielkości psa, wydatek jednorazowy w okolicach kilkudziesięciu zł, ale obroża jest skuteczna przez ok. 7 miesięcy. Oprócz obroży można stosować preparaty typu spot-on czyli kropelki, które się wkrapla wzdłuż kręgosłupa lub na szyi (w zależności od producenta). My stosujemy Advantix, nie ma mowy o żadnych pchłach, a bardzo zwracam na to uwagę, bo moja suka też na jedno ukąszenie pchły reaguje reakcją alergiczną, podobnie jak u Twojego psa. Wychodzi to drożej niż obroża, bo działa ten preparat ok 6 tygodni tylko na pchły (krócej na kleszcze). Można kupić u weterynarza lub w internecie np. tutaj: http://allegro.pl/advanti...2485547412.html
Oprócz Advantixu są też inne krople skuteczne, np. Frontline http://allegro.pl/frontli...2485547432.html , Fiprex http://allegro.pl/fiprex-...2495742767.html
Dziwne podejście Twojego weta, moim zdaniem powinieneś rozejrzeć się za innym. Pierwsze co się robi w takich przypadkach to właśnie pozbycie się pcheł, później wdrożenie leczenia sterydem, antybiotykiem jeśli doszło do nadkażenia zmian skórnych np. poprzez drapanie się przez psa. A właśnie, nie napisałeś czy pies się drapie?

Rebus - 26 Lipiec 2012, 13:09

Pies sie drapal i wygryzal, alee gdy zaczalem zwracac mu uwage przestal i nie robi juz tego dlugii czas, bardzo szybko sie uczy, ze czegos nie wolno, no procz lezenia na lozkach :P Dziekuje Ci za zainteresowanie i pomoc.
Arcana - 26 Lipiec 2012, 15:57

Pchły, zmiany skórne i drapanie to moim zdaniem sprawa jest prawie pewna.
Justyna - 17 Listopad 2013, 18:24

Witam. Na początku powiem, że specjalnie nie zakładam nowego tematu, gdyż była tu poruszona kwestia gronkowca. Powiem więc na czym polega nasz problem.
Po wzięciu zeskrobinki u weterynarza okazało się, że Lara ma gronkowca i jeszcze jedna bakterię, którą zaraziła się od człowieka. Tak powiedziała pani weterynarz, po czym zaleciła antybiotykoterapię, dała jakieś 3 zastrzyki. Po leczeniu udało się zmniejszyć lub można powiedziec, że wyeliminowac całkowicie te zmiany spowodowane gronkowcem. Pani zaleciła nam wtedy tran, dawaliśmy co 4-5 dni, po czym oczywiście... wróciło. Tym razem w zwielokrotnieniu. Praktycznie całe ciałko Lara ma pokryte takimi strupkami, które poprzez kruszenie się powodują wrażenie łupieżu. Ponownie udaliśmy się do weterynarza, znów, ale tym razem jeden, zastrzyk, podobno jakiś mocniejszy. Pani kazała się zgłosić po 10 dniach od zastrzyku, ale z tego co widzę nic a nic ten zastrzyk nie pomógł.
No i dlatego moje pytanie - czy jest jakakolwiek szansa, by ten gronkowiec odszedł od nas na dobre? Boję się, że jeśli będzie zastosowany znów antybiotyk, to tylko zmęczę psiaka, a gronkowiec znów do nas wróci. A może są jakieś miejsca lub sytuacje, gdy pies jest najbardziej narażony na tego całego gronkowca, których możemy unikać? Kolejne moje pytanie (i już ostatnie, obiecuję :lol: ) to czy gronkowiec ma to do siebie, że już będzie wracał zawsze, czy da się wyleczyć go całkowicie?
Dziękuję z góry za odpowiedzi i przepraszam za dość długi wywód.

Arcana - 17 Listopad 2013, 19:55

A wiesz jaki to gronkowiec? Bo już nieraz spotkałam się z sytuacją gdy leczono nadkażenie poalergiczne gronkowcami stanowiącymi naturalną florę bakteryjną skóry.
Justyna - 20 Listopad 2013, 05:38

nie mam pojęcia jaki. Pani powiedziała jedynie że gronkowiec. Nie było mnie na tej wizycie więc nie spytalam a tak szczerze to nawet mi to nie przyszło do głowy na kolejnych.
Justyna - 21 Listopad 2013, 19:13

Znalazłam wyniki Lary. Miała robione "badania bakteriologiczne wymazu ze skóry". Cytuję dalej: " wyhodowano: 1. Staphylococcus pseudointermedius - bardzo liczne. 2. Moraxella sp. - średnio liczne."
Wadera - 23 Listopad 2013, 19:22

Justyna napisał/a:
A może są jakieś miejsca lub sytuacje, gdy pies jest najbardziej narażony na tego całego gronkowca, których możemy unikać? Kolejne moje pytanie (i już ostatnie, obiecuję :lol: ) to czy gronkowiec ma to do siebie, że już będzie wracał zawsze, czy da się wyleczyć go całkowicie?


Najczęstsze przyczyny znajdziesz na tej stronie http://www.cztery-lapy.pl...-kotow/717.html
mojemu psu trafił sie gronkowiec w powiązaniu ropnym zakażeniem skóry przy niedoczynności tarczycy, jako zakażenie wtórne.
Wet nie chciał ładować psu zastrzyków i tak swoje pies przeżył, zanim znaleźliśmy przyczynę kłopotów zdrowotnych i polecił zastosować Tribiotic, do kupna w aptece bez recepty, najlepiej w saszetkach po 1 g. Otwierasz na jeden raz, smarujesz i spokój. Co prawda pies był mocno zainfekowany i trzeba było bawić się w smarowanie prawie miesiąc, ale lek zadziałał natychmiast i po paru dniach widać było olbrzymią poprawę, a smarowało się coraz mniejszą powierzchnię, pies nie miał żadnych ciągnąt do lizania, a nawet smarowanie sprawiało mu przyjemność, widocznie maść działa przeciwbólowo i przeciwswędzeniowo.
Natomiast pamietaj, że gronkowcem można się od psa zarazić, także gdybyś miał jakies ranki na rękach to bardzo uważaj i natychmiast po kontakcie z psem myj dokładnie ręce.
P.S. U mnie gronkowiec podczas kuracji zaczął "uciekać" przed maścią i z podbrzusza uciekł w sierść na tylnych łapach (gęstą i czarną), czego od razu nie zauważyłam, stąd też leczenie trwało pewnie dłużej, niż gdybym od razu "przeleciała" go maścią.

Justyna - 24 Listopad 2013, 07:21

Lara w pierwszym rzucie tych zmian miała je po środku grzbietu, na brzuchu. Potem leki zadziałały i znów wróciło. Teraz zmiany występują praktycznie wszędzie, oprócz pyszczka i na brzuchu też jest mało. Najwięcej ma ma grzbiecie, całym, w zagłębieniu gdzie zaczyna się nasada ogona i na udach. No cóż, spróbuje może z tym tribioticiem, zobaczymy jak zareaguje. Dziekuje za stronke i za porade. :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group